Ciekawe pary w 1/4 LM, trudne zadanie Lecha
Dzisiaj rozlosowano 1/4 Ligi Mistrzów oraz dalsze fazy Ligi Europy i Konferencji. Najciekawiej zapowiada się starcie Bayern - City.
Liczyłem jednak, że wreszcie UEFA stanie na wysokości zadania i nie dane nam będzie oglądać znowu tych samych meczów. A jednak po raz kolejny będziemy musieli zobaczyć potyczkę Bayernu z Manchester City po raz enty w ostatnich latach. Chciałem chociażby pojedynku Bayern - Milan albo Inter - Chelsea, bo takich potyczek dawno w sumie nie było. Ale pewnie znowu większość z nas zasiądzie przed TV obejrzeć starcie Pepa Guardioli z jego byłym klubem. A Bayern w obronie w tym sezonie gra naprawdę bardzo dobrze.
Po raz pierwszy od kilku lat w 1/4 zobaczymy też wreszcie AC Milan. I to w starciu przeciwko obecnemu liderowi Serie A - Napoli. Aż trzy drużyny w tegorocznym ćwierćfinale Ligi Mistrzów pokazują, że liga włoska już dawno wyszła z marazmu po aferze Calciopoli w 2006 roku. I co ciekawe pod tym względem przegoniła hiszpańską La Ligę, która ostatnio mocno z puściła z tony, a sukcesy Realu Madryt trochę jednak przysłoniły słabość ligi hiszpańskiej. W końcu tylko Real broni honoru Hiszpanii w 1/4. Rzecz nie do pomyślenia kilka lat temu.
W pozostałych parach przewiduję jednak awans Interu oraz Realu, gdyż Chelsea obecnie kompletnie jest bez formy, a Real jednak w Lidze Mistrzów gra dobrze no i ma przede wszystkim Karima Benzemę, który raczej nie zawodzi w wielkich i ważnych meczach. Francuz już dzisiaj ma dwa razy więcej bramek w fazie pucharowej Ligi Mistrzów niż nasz Robert Lewandowski. Inter raczej też powinien uporać się z Benfiką, choć pewnie niebiesko-czarnym wcale łatwo nie będzie i portugalską drużyną czeka ich raczej ciężka przeprawa. Pokazał to już ostatni mecz z FC Porto, gdzie tylko nieskuteczność Porto dała Interowi awans do 1/4.
Natomiast po raz pierwszy od 27 lat mamy naszego przedstawiciela w 1/4 Ligi Konferencji, czyli Lecha Poznań. Poznaniacy dość niespodziewanie łatwo przebrnęli szwedzkie Djurgarden. Fiorentina to jednak zespół z zupełnie innej półki, z którą nasze kluby nie mierzyły się od lat. O awans do 1/2 będzie jednak bardzo trudno, gdyż wiemy przecież jaka różnica dzieli ligę włoską i polską. Lech i tak zaszedł bardzo daleko. Najważniejsze teraz, aby jednak nie zmarnować tego potencjału, gdyż nieraz już bywało, że po takich sukcesach polski klub popadał w marazm.
W Lidze Europy warto obejrzeć starcie Manchester United - Sevilla oraz Juventus - Sporting. Dla Sevilii i Juve wygrana w tych rozgrywkach to praktycznie jedyna szansa na grę w przyszłym sezonie w fazie grupowej Ligi Mistrzów, bo przecież dla Sevilii to najgorszy sezon od lat w lidze, a Stara Dama została ukarana odjęciem 15 punktów za uchybienia finansowane w sprawie kontraktów i zysków klubu.
Komentarze
Prześlij komentarz