Quo Vadis Jurgen Klopp?

Tegoroczny sezon jest fatalny w wykonaniu Liverpoolu. Czy to oznacza, że przygoda Jurgena Kloppa z The Reds powoli dobiega końca?

Od początku rozgrywek nic nie układa się po myśli Liverpoolu. Nie dość, że zespół nawiedziła plaga kontuzji, to na dodatek monolit defensywny drużyny nie jest już tak jednolity jak poprzednio. Oczywiście wszystko by można było tłumaczyć kontuzją lidera Virgila Van Dijka, choć już wcześniej The Reds mieli olbrzymie problemy z zachowaniem czystych kont. Sporo graczy zaliczyło regres formy jak na przykład Nabil Keita, który w niczym nie przypomina zawodnika sprzed dwóch lub trzech sezonów. Roberto Firmino stracił swoją dynamikę, a Alisson już nie jest tak skutecznym bramkarzem jak jeszcze kilkanaście miesięcy temu. 

Czy wszystko można jednak tłumaczyć kontuzjami? Chyba nie, gdyż powtarza się scenariusz z Borussii Dortmund. Tam też przez kilka sezonów Klopp wycisnął swoich piłkarzy jak cytrynę, a potem w swoim ostatnim sezonie przez kilka miesięcy był z BVB w strefie spadkowej. Oczywiście tak samo jak w Liverpoolu pojawiła się plaga kontuzji, więc to świadczy o tym, że po paru latach pracy z niemieckim szkoleniowcem piłkarze po prostu potrzebują regeneracji i odpoczynku. Tymczasem Liverpool od jakiegoś czasu gra tym samym składem i moim zdaniem przed tym sezonem latem zabrakło transferów, aby trochę odświeżyć zespół. 

Wczoraj aż przykro patrzyło się na Liverpool. Broniące się przed spadkiem Wilki w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła były znacznie lepsze. W szybkości, dynamice, doskoku, obronie oraz ataku. Wolverhampton skutecznie obnażyło wszystkie mankamenty Liverpoolu. I co ważne nie był to pierwszy tak słaby występ podopieczni Jurgena Kloppa w tegorocznych rozgrywkach. Miejsce w środku tabeli Premier League dobitnie pokazuje, że w maszynce Niemca coś wyraźnie się zacięło i nie funkcjonuje on tak jak powinna. Właściwie to w tym oku aż zęby bolą od patrzenia na grę liverpolczyków w każdych rozgrywkach. 

Może ma rację niektórzy dziennikarze, że czas pożegnać Kloppa? Rywale rozszyfrowali już jego styl gry, a taka kariera trenera jak Alexa Fergusona w lidze angielskiej przez ponad 20 lat w obecnym futbolu jest już raczej niemożliwa do powtórzenia, a Diego Simeone pracujący w Ateltico przez ponad 11 lat, to raczej wyjątek niż reguła. Dodatkowo Klopp zaczął robić dziwne ruchy kadrowe. Pozbył się szybkiego Sadio Mane oddając go do Bayernu Monachium, a obecnie właśnie na lewym skrzydle brakuje szybkości i dynamiki, a przecież kontuzję leczy Luis Diaz. Teraz Mane jak widać Liverpoolowi bardzo by się przydał, bo w Monachium też nie jest chociażby liderem drużyny. 

Mimo to nie skreślałbym Kloppa. Niemiec już raz zdołał opanować kryzys o 2017 roku i potem wygrać nawet Ligę Mistrzów. Tak samo uczynił już wyśmiewany przez wielu Carlo Ancelotii, który z Realem Madryt rok temu ustrzelił dublet. Mimo to jednak potrzebne są inne zmiany w klubie jak nowy właściciel i być może tu leżą przyczyny słabszej gry Liverpoolu. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.