PSG potrzebuje trenera z charyzmą
Jesteśmy po pierwszych meczach 1/8 Ligi Mistrzów i można stwierdzić z całą pewnością, że mistrzowie Francji potrzebują trenera z duża charyzmą.
Kiedy obecny trener Paris Saint Germain Christopie Galtier obejmował stanowisko pierwszego szkoleniowca nie podobał mi się ten ruch. Dotychczas Francuz prowadził mniejsze kluby, chociaż z dużymi sukcesami jak Lile czy Nice. To jednak zupełnie inna skala niż trenowanie takich gwiazd jak Neymar, Gianlugi Donnarumma czy Lionel Messi. W poprzednich ekipach miał do czynienia z piłkarzami dopiero wchodzącymi na szczyt swojej kariery, a nie z zawodnikami ze światowego topu. W Paryżu jest jednak inaczej i tu chyba tkwi największy problem.
O ile raczej paryżanie obronią tytuł w Ligue 1, to o sukces w Lidze Mistrzów będzie już trudno. Znowu zanosi się na to, że naszpikowane gwiazdami i kasą PSG odpadnie na etapie 1/8 rozgrywek, co może być nie do wytrzymania dla szefów klubu. A już nieraz pokazali, że nie patyczkują się z trenerami, gdyż po odpadnięciu z Ligi Mistrzów potrafili pożegnać się z takimi szkoleniowcami jak Carlo Ancelotii, Thomas Tuchel, Unai Emery czy Mauricio Pochettino. Lista jest naprawdę długa, a w stolicy Francji problem jednak tkwi też w zarządzaniu drużyną i klubem.
Co prawda Galtier zaczął robić porządki w szatni klubu i z klubem pożegnało się już kilku doświadczonych zawodników jak Keylor Navas, a wkrótce mają to zrobić Sergio Ramos i Neymar, który prawdopodobnie przeniesie się do Premier League i Lionel Messi. Prawdopodobnie Argentyńczyk wybierze kierunek za ocean i grę w Interze Miami lub wróci do Barcelony, za zdecydowanie mniejszą pensję. Jeśli paryżanie odpadną w rewanżu z Bayernem, a na to się zanosi, to w PSG latem może być prawdziwe trzęsienie ziemi i totalne wietrzenie szatni.
Odmłodzenie kadry na pewno się przyda, choć według mnie problem tkwi gdzie indziej. PSG na pewno potrzebuje trenera z charyzmą, którego szanowali by zawodnicy z bardzo wysokim ego, a takich tam przecież nie brakuje. Problem w tym, że na rynku trenerskim pustka, a kandydatów chętnych do objęcia nie brakuje, ale nie są to nazwiska, które interesowałby katarskich szejków. Nie jest więc wykluczone, ze Galtier zostanie na stanowisku i dokończy swoje dzieło czyszczenia kadry z wypalonych zawodników i ściągnie młodych wilczków rządnych sukcesów.
Zmiany przydałaby się też na samej górze. Widać wyraźnie, że katarskim szejkom brakuje odpowiedniego człowieka, z którym lepiej penetrowaliby rynek transferowy i wybierali piłkarzy, którzy bardziej pasowaliby do układanki z gwiazdami. Pokazał to przykład Realu Madryt, gdzie kilku młodych graczy wraz ze starszymi liderami sięgnęło rok temu po Ligę Mistrzów.
Komentarze
Prześlij komentarz