Pogoda na drugę połowę lutego. Wichury i ochłodzenie

No i powoli coraz bliżej jest się sprawdzenia się scenariusza o którym pisałem, że w trzeciej dekadzie lutego zamiast wiosny czeka nas powrót zimy. 

Jeszcze kilka dni temu większość portali pogodowych niemal za pewnik postawiła na powrót wiosny w trzeciej dekadzie lutego. Tymczasem ja od dawna pisałem, że po 20 lutego powinniśmy szykować się na...powrót zimy i ochłodzenie. To coraz bardziej klaruje się w prognozach na przyszły tydzień. W moich przewidywaniach sądziłem o pojawieniu się ochłodzenia na początku następnego tygodnia. Prawdopodobnie jednak ono opóźni się i nadejdzie w okolicach 23-24 lutego. Pomyłka będzie więc wynosiła u mnie około 2-3 dni.  

Ochłodzenie potrwa więc według moich prognoz około 10 dni i zakończy się w okolicach dopiero 3-4 marca, więc zanim nadejdzie wiosna jeszcze trochę pomarzniemy. Wszystko będzie miało związek z rozbiciem wiru polarnego, który miał miejsce pod koniec stycznia, ale my odczujemy to teraz, gdyż skutki takiego zdarzenia najprędzej czuć dopiero 4-8 tygodnie po rozpadzie SSW. I właśnie w takim okresie znajdziemy się w trzeciej dekadzie lutego. Choć w tym roku i tak nam się upiecze, gdyż ochłodzenie nie będzie zbyt silne, a całe zimno poszło na Amerykę Północną oraz Azję Wschodnią.

Druga połowa miesiąca będzie też bardzo wietrzna o czym też przestrzegam od dłuższego czasu. Największe wichury czekają nas w najbliższy piątek i sobotę. Wszystko jest związane z dużą aktywnością Atlantyku i mocno dodatniej oscylacji Atlantyckiej NAO. Wskutek tego o tej porze roku wiatr może być naprawdę dosyć silny i porywisty, a do tego dojdą opady deszczu. Najwięcej ma wiać w sobotę. Najbardziej ma oczywiście wiać w górach, gdzie porywy mogą nawet dochodzić do 150 km/h!. Na nizinach wiatr może przekraczać nawet w mocniejszych podmuchach 100-110 km/h, więc mogą pojawić się zniszczenia. 

Uspokojenia w pogodzie spodziewam się dopiero właśnie na koniec lutego. Wykorzystajmy zatem dobrze najbliższe dwa dni, gdyż na tak dobrą pogodę jak w tym tygodniu przyjdzie nam zapewne poczekać aż do 10 marca. Nie powinniśmy się jednak martwić nadciągającymi chłodami. Mróz w drugiej połowie lutego zazwyczaj oznacza, że potem w okresie wiosny możemy spodziewać się mniej przykrych niespodzianek jak spływy powietrza arktycznego w takich miesiącach jak kwiecień czy maj. Dlatego teraz powinniśmy więc nawet z takiego obrotu sprawy się cieszyć, gdyż raczej czwarta z rzędu tak zimna wiosna raczej nam nie grozi. 

Musimy więc jakoś wytrzymać do początku marca, a już od dawna na łamach bloga pisze, że wiosna w 2023 przyjdzie znacznie wcześniej niż w poprzednich latach. I to chyba jedyna dobra wiadomość, bo wiosna na świecie pod względem militarnym, gospodarczym i politycznym wcale nie zapowiada się najlepiej. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.