Kara za Superligę

Manchester City może dołączyć do Juventusu Turyn i zostać boleśnie ukarany za malwersacje finansowe przy zawieranych kontraktach i umowach.

Kilka tygodni temu jak grom z jasnego nieba spadła wiadomość o odebraniu Juventusowi 15 punktów w Serie A za udział w m.in. sztucznie zawyżanych wartościach rynkowych piłkarzy, by podwyższyć zyski kapitałowe. Zdaniem prokuratury władze klubu manipulowały rzeczywistą sytuacją finansową drużyny. Stara Dama więc zapłaciła za to odjęciem punktów, choć sprawa jeszcze się toczy i nie jest wykluczone, że ostateczna kara może być dużo poważniejsza i nawet skończyć się degradacją oraz innymi bardzo bolesnymi problemami dla utytułowanego zespołu. 

Teraz w podobnej sytuacji znalazła się Manchester City. Mistrz Anglii jest podejrzewany o złamanie wielu zasad Financial Fair Play. City miało naruszyć zasady w okresie dziewięciu sezonów, w latach 2009-2018. Finansowe Fair Play powstało po to, aby zmniejszyć różnicę w finansach między bogatszymi i biedniejszymi klubami, a te silniejsze spółki miały po prostu uważać przy przekroczeniu limitu płacowego, aby nadmiernie się nie zadłużać i nie doprowadzać do katastrofy finansowej jak to bywało wcześniej w innych przypadkach. Tylko, że właśnie sporo tych największych klubów robiło co mogło, żeby ten przepis obejść. 

Jakie kary mogą spotkać Obywateli? Najmniejszą będzie zapewne odjęcie punktów w tabeli i spadek z miejsca premiowanego awansem do Ligi Mistrzów na środek stawki. Mówi się jednak w przypadku City o dużo większych kłopotach. Możliwe sankcje, jeśli zostaną uznane za udowodnione, obejmują odjęcie punktów, a nawet wydalenie z ligi" - pisze Martyn Ziegler z The Times. W najgorszym przypadku klubowi mogą zostać odebrane również zdobyte tytuły.  Już dzisiaj działacze klubów z Premier League mówią jednym tonem. - Zdegradować, jeśli okażą się winni.

A według mnie w przypadku Juventusu Turyn i Manchesteru City jest to kara za założenie dwa lata temu Superligi. Oba kluby znalazły się przecież w gronie założycieli rozgrywek, chociaż projekt szybko upadł ze względy na protesty nie tylko UEFA i FIFA, ale również zbulwersowanych mediów oraz kibiców. Europejska centrala jednak o tym nie zapomniała. Moim zdaniem teraz UEFA rękami Premier League chce po prostu zemścić się na klubach założycielach Superligi i wytoczyła przeciwko im najcięższe działa. Tym bardziej, że przecież sprawy dotyczą nawet dziesięciu lat wstecz. Po prostu koń by się uśmiał patrząc na daty zarzutów.

Już we wtorek 7 lutego Josep Guardiola zapowiedział, że jeśli dojdzie do ukarania City, on zakończy swoją pracę na Etihad Stadium. To samo pewnie będzie dotyczyło innych gwiazd zespołu jak Norwega Erlinga Haalanda, Kevina De Bruyne czy wielu innych zawodników. Większość pewnie nie wyobraża sobie gry w rozgrywkach bez udziału w Lidze Mistrzów. Bolesne ukaranie City może więc mięć dosyć bolesne skutki dla samej ligi.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.