Czeka nas wybuch wiosny w marcu i kwietniu

Co prawda różne serwisy pogodowe prognozują trzymanie się zimy aż do połowy marca, ale moim zdaniem sytuacja szybko się zmieni o 180 stopni. 

Nie patrzcie na to jakie bzdury podają Wam serwisy pogodowe typu Smroda (Twoja Pogoda) i inne. Jeszcze przecież dwa tygodnie temu prognozowały one nadejście wiosny pod koniec lutego, tymczasem nic takiego nie nastąpiło. Zamiast tego w miniony weekend mieliśmy...powrót zimy, o którym często wspominałem na łamach bloga. Przez nasz kraj przetaczały się niże wtórne z opadami deszczu, deszczu ze śniegiem oraz samego śniegu. W pasie od Pomorza przez Warmię i Mazury po Podlasie spadło od 1 do 6 centymetrów śniegu.

Czy zima ma szansę utrzymać się dłużej? Co prawda do końca tego tygodnia większych zmian w pogodzie nie widać, a temperatura będzie oscylować w granicach 0-5 stopni, choć na szczęście tym razem opadów powinno być mniej. Jeszcze drobne ochłodzenie czeka nas w najbliższy weekend, głównie w niedzielę, gdzie temperatura ma spaść w okolice zera, więc nie będzie to aura idealna do spędzania czasu poza domem. Do tego mają dojść opady mieszane, głównie deszczu, ale będzie też deszcz ze śniegiem i nawet śnieg. 

Ciekawie w prognozach robi się po tym terminie. Tak naprawdę rozrzut jest spory, gdyż niektóre modele pogodowe podają, że różnica w prognozach wynosi nawet 20 stopni. Może być zarówno poniżej -5 stopni jak i powyżej 10. Moim zdaniem wygra ta druga opcja. Tym bardziej, że za tydzień będziemy mieli marcową pełnię, a jak wiemy po pełni pogoda zawsze się zmienia i dlatego w przyszłym tygodniu przed 8-10 marca prognozuję spory wybuch wiosennej pogody. Nie jest więc wykluczone, że temperatura przekroczy nawet 15-20 stopni, a my poczujemy się jakby to była nawet końcówka kwietnia, a nie początek marca!. 

Ciekawie też wyglądają prognozy na dalszą część wiosny. Wygląda na to, że wreszcie po dwóch z rzędu zimnych kwietniach w 2023 czeka nas miła odmiana w tym względzie, a po 10 kwietnia jest możliwość nawet dłuższego powiewu lata!. Nie zdziwiłbym się, gdyby termometry po 15 kwietnia pokazały nawet powyżej 20-25 stopni, a towarzyszyłaby temu ładna, sucha aura oraz sporo słońca. Trochę chłodniej zrobi się pod koniec miesiąca, ale to akurat o tej porze roku jest całkiem normalne, że upał jeszcze nie będzie trwał cały czas. 

Wygląda więc na to, że pogoda po raz kolejny zadrwi z głównych serwisów pogodowych, które teraz prognozują spore zimne do połowy marca. Tym bardziej, że mamy obecnie ujemną fazę NAO i prognozowanie pogody za pomocą modeli staje się bardzo trudne. Także w przyszłym tygodniu oczekujcie raczej powiewów wiosny, a nie zimy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.