Benzema znowu lepszy niż Lewandowski
Karim Benzema udowodnił, że w ważnych meczach można na niego liczyć w przeciwieństwie do Roberta Lewandowskiego.
Francuski napastnik we wtorkowym meczu przeciwko Liverpoolowi pokazał znowu swoją wyższość w meczu o stawkę. Francuz nie tylko strzelił dwie bramki, ale również kreował grę swoich kolegów, dzięki czemu Real Madryt po zwycięstwie 5:2 ma otwartą drogę awansu do 1/4 Ligi Mistrzów. Tym samym Benzema również udowodnił, że słusznie dostał Złotą Piłkę, gdyż strzela bramki przede wszystkim w ważnych spotkaniach, czego nie potrafi Robert Lewandowski. Polak w reprezentacji na Mundialu zawiódł, podobnie jak w Barcelonie w fazie grupowej Ligi Mistrzów.
W ogóle wtorkowe spotkanie miało niesamowity przebieg i na pewno przejdzie do annałów futbolu. Po kilkunastu minutach Liverpool prowadził już 2:0, ale później stało się coś, w kto mało wierzył. Real nie tylko odrobił straty, ale do przerwy zdołał wyrównać, a potem jeszcze wbić trzy bramki. Przez to Królewscy znowu są jednym z faworytów do obrony tytułu sprzed roku, a przecież już raz to zrobili, choć pod wodzą Zinedina Zidana. Carlo Ancelottiego na pewno jednak stać też na to, by po raz drugi z rzędu wygrać Ligę Mistrzów.
W to, co działo się na Anfield we wtorek nie mógł uwierzyć trener Jurgen Klopp. - Na początku drugiej części meczu czuliśmy się dobrze. A później straciliśmy trzeciego gola. Straszna sytuacja, która całkowicie zmieniła przebieg meczu. Straciliśmy impet i nie wróciliśmy już do gry. Jeszcze w pierwszej połowie powinniśmy strzelić trzeciego gola, ale mieliśmy trochę pecha przy tej niefortunnej sytuacji w polu karnym. Drugą połowę zdominował Real, bo graliśmy tak jak tego chcieli. Nie broniliśmy dobrze, traciliśmy piłkę w złym momencie, wystawialiśmy się na zagrożenie ze strony kontrataków. I tak doszło do tego wyniku. To wszystko - zakończył Klopp ocenę przebiegu pierwszego meczu.
Jeszcze w środę czekają nas dwa ostatnie starcia pierwszej rundy 1/8 Ligi Mistrzów, ale trudno oczekiwać niespodzianek. RB Lipsk czeka piekielnie trudno zadanie, aby wyeliminować z rozgrywek Manchester City. Inter Mediolan choć też nie będzie miał łatwego zadania z FC Porto, to jednak po pewnych kłopotach powinien dostać się do ćwierćfinału rozgrywek. We wtorek raczej już na pewno awans zapewniło sobie Napoli, które pokonało ambitnie grający Eintracht. Niemcy pokazali dobry futbol, ale wyjście z grupy to chyba szczyt ich możliwości.
Także Real Madryt może już w spokoju raczej przygotowywać się występów w ćwierćfinale, podobnie jak Napoli. Trochę napracować się muszą jeszcze Bayern Monachium, którego rewanż z PSG powinien być jednak dosyć ciekawy, a na włosku wisi przecież posada trenera paryżan Christopa Galtiera. Gdzie jeszcze mogą być emocje w 1/8 LM? Na pewno w rewanżu w Londynie, gdzie jednak słabą grającą Chelsea jednak stać na to, aby ograć Borussię. Oraz oczywiście w rewanżu Tottenham-Milan. Tu też nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte.
Komentarze
Prześlij komentarz