Przełomowa decyzja USA i Niemiec rozpęta piekło na Ukrainie

Niemcy i USA zdecydowały się przekazać walczącej Ukrainie swoje czołgi Ambrams i Leopard2. To rozpęta prawdziwą wojnę za naszą wschodnią granicą. 

Do tej pory od kilku miesięcy na Ukrainie w sumie mieliśmy właściwie tak zwany żółwi konflikt, a żadna ze stron nie może zdobyć większej przewagi. Ukraińska ofensywa stanęła w miejscu, a Rosjanie dzięki swojej mobilizacji z końcówki roki i uzupełnieniu sił zdołali obronić zajęte tereny i nawet ruszyć do kontrofensywny i tym samym odbić parę ważnych strategicznie miejscowości w Donbasie. Wydaje się, że teraz do ataku powinni przejść Ukraińcy wzmocnieni bronią z zachodu, a przecież wiadomo od dawna, że zdecydowanie łatwiej się broni niż atakuje. 

Tymczasem w środę poinformowano, że Niemcy i USA zgodziły się przekazać Ukrainie swoje czołgi. Amerykanie prześlą ciężkie Abramsy a Niemcy Lepardy 2. To część amerykańskiego pakietu pomocy dla tego kraju o wartości 400 milionów dolarów. Jeszcze w środę oficjalnie o tej decyzji w mediach ma poinformować prezydent Joe Biden w specjalnym przemówieniu. Ukraińcy od dawna już prosili o ciężką bronią, gdyż według Kijowa - jest ono niezbędne do stawienia czoła rosyjskiej inwazji. A wbrew oficjalnej propagandzie Rosja jest nadal silna militarnie. 

Od dawna wiadomo również, że Niemcy jeszcze przed atakiem na Ukrainę konsultowali się z Rosją w sprawie jej inwazji, a Moskwa pytała Berlin o to, czy może najechać naszych wschodnich sąsiadów. Nic więc dziwnego, że ostatnio w Niemczech doszło do politycznego przesilenia, a funkcję ministra obrony straciła Christine Lambrech, która od dawna była w bardzo dobrych kontaktach z Kremlem, zresztą jak większa część niemieckiej klasy politycznej. W Niemczech jednak nic nie dzieje się bez zgody USA, więc Amerykanie wymogli całkowitą zmianę politycy Berlina w stosunku do Ukrainy, czego efektem będą nowe dostawy broni. 

Ta decyzja spowoduje jednak wściekłość w Moskwie, a już od dawna sugeruję, że luty będzie początkiem bardzo dramatycznych zmian na Ukrainie i to na na niekorzyść samych Ukraińców. Pierwszym będzie atak ze strony Białorusi wojsk rosyjskich, choć wątpliwie jest, aby Aleksander Łukaszenka zdecydował się na przyłączenie do najazdu na swojego południowego sąsiada, gdyż dotychczas Białoruś i Ukraina były raczej w dosyć dobrej komitywie. Tym samym zaognieniu może ulec też sytuacja na wschodzie kraju, a to spowoduje kolejną, potężną falę uchodźców w naszym kraju, a będzie ich zdecydowanie więcej niż rok temu. 

Berlin po raz kolejny w swojej historii zdradził również Moskwę, za co też w przyszłości spotka go sroga kara. Być może od samych Rosjan a być może poprzez siły natury, gdyż już jakiś czas temu na blogu wspominałem, że Niemcy i część Europy znajdzie się za rok, dwa pod....wodą ze względu na pewne zmiany pogodowe i klimatyczne, które niechybnie nas czekają.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.