Moje uwagi do wyników na sportowca roku

Ogólnie z wynikami w plebiscycie na sportowca roki mogę się zgodzić. Poza może dwoma tylko przypadkami. 

Tym razem przy wyborze sportowca roku nie mogło być większych niespodzianek. Tytuł wywalczyła tenisistka Iga Świątek. Tenis to jeden z najważniejszych sportów światowych, więc to nie powinno nikogo dziwić. Tym bardziej, że Iga dzięki swoim sukcesom robi też darmową reklamę naszemu krajowi w ogólnoświatowych mediach i to też praktycznie tych z najwyższego topu, a tenis od zawsze w nich znajduje się praktycznie tuż za piłką nożną, na równi z Formułą 1 czy dosyć popularną koszykówką. Choć osobiście za tenisem nigdy nie przepadałem i nigdy nie byłem fanem tego sportu. Wolę zdecydowanie sporty zespołowe. 

A skoro właśnie jesteśmy przy sportach zespołowych. Moja największa uwaga dotyczy wyboru drużyny roku. Moim zdaniem ten tytuł powinien przypaść jednak koszykarzom. Nie tylko dlatego, że jest to praktycznie moja jedna z ulubionych dyscyplin. Podopieczni Igora Milicica w rozgrywanych w Niemczech Eurobaskecie zajęli bardzo wysokie czwarte miejsce, a trzeba sobie powiedzieć jasno, iż w koszykówce sukces osiągnąć znacznie trudniej niż w siatkówce czy żużlu lub skokach, gdzie na poważnie liczy się praktycznie oprócz nas sześć lub osiem państw, a reszta krajów te dyscypliny praktycznie olewa. Czwarte miejsce koszykarzy ma znacznie większe znaczenie marketingowe niż wicemistrzostwo siatkarzy.

Na podium nie powinno też być Roberta Lewandowskiego, który na Mundialu poza wyjściem z grupy nie osiągnął totalnie nic, a w rozgrywkach klubowych wygrał tylko mistrzostwo Niemiec z Bayernem Monachium, co od dłuższego czasu jest raczej normą. Co prawda świetnie spisywał się w lidze hiszpańskiej, ale w Lidze Mistrzów ze swoją Barceloną odpadł już praktycznie na etapie fazy grupowej i na wiosnę będzie grał w mało prestiżowej Lidze Europy, którą większość czołowych europejskich drużyn traktuje mocno pomacoszemu wystawiając głównie rezerwową jedenastkę, priorerytetowo stawiając na rywalizację w lidze. Na trzecim miejscu powinien się znaleźć Dawid Kubacki.

Cieszy też drugie miejsce Bartosza Zmarzlika. Miejsce tuż za Igą Świątek pokazuje, że żużel to w naszym kraju bardzo popularna dyscyplina, którą jednak tak zwana warszawka traktuje jak zło koniecznie, bo akurat speedway w ogólnych mediach nie zajmuje zbyt dużo miejsca. A jeśli już to tylko w serwisach poświęconych temu sportu, a wszak nie ma ich za wiele, poza kilkoma znanymi głównymi portalami, których oczywiście nie wymienię. Dobrą reklamą dla żużla zrobiła też stacja Canal Plus i Eleven Sport, które starają się transmitować praktycznie każdy mecz z PGE Ekstraligi i jej zaplecza, co kiedyś nie miało prawie w ogóle miejsca. I to całkiem niedawno. 

Poza tym do wyników plebiscytu raczej nie można mieć większych zastrzeżeń i to chyba po raz pierwszy od kilku lat większych emocji nie było. Trochę na rezultaty zdenerwował się Paweł Fajdek, ale jak przecież wiemy lekkoatletyka i rzut młotem nigdy nie były jakoś specjalnie popularne poza rokiem rozgrywania Igrzysk.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.