Bardzo groźny początek lutego

Powoli zbliżamy się do najzimniejszego momentu w roku, który z moich prognoz wynika, że będzie w pogodzie bardzo niebezpieczny. 

Na razie w tym roku zanotowaliśmy dosyć spokojny przebieg zimy. Co prawda mieliśmy do tej pory praktycznie tylko jeden dłuższy incydent zimowy w połowie grudnia i to tylko na południu i w centrum naszego kraju, ale tak poza tym to więcej mamy pogody typowo atlantyckiej, czyli wietrznej i deszczowej niż suchej i mroźniej. Dodatkowo tegoroczna zima jest też na pewno bardziej spokojniejsza niż ta sprzed roku, kiedy praktycznie co kilka dni zmieniała się aura, a w styczniu i lutym mieliśmy bardzo potężne wichury i zniszczenia. 

W 2023 w lutym będzie wręcz niestety powtórka z rozrywki. W prognozach astrologicznych i tarotowych bardzo źle wygląda zwłaszcza pierwsza dekada miesiąca oraz początek drugiej. Zanosi się nawet na to, że ktoś (prawdopodobnie Chiny) nad Europą i nad Polską może używać nawet broni pogodowej typu HAARP, stąd też możemy mieć spore anomalie temperatur i nie jest wykluczone, że pierwsza połowa lutego zapisze się jako wręcz ekstremalnie ciepła, chociaż też jest możliwe, że na początku miesiąca będziemy mieli kilka dni mroźniejszych, a potem nagle przyjdzie duże ciepło, potężne wichury i wraz z nim spore zniszczenia i to na dosyć dużym obszarze Polski.

Pogoda powinna uspokoić się dopiero w drugiej połowie miesiąca, kiedy to powinniśmy iść powoli w kierunku wiosny, choć jak już wspominałem na łamach bloga taka prawdziwa zielona pora roku bez ochłodzeń i przymrozków przyjdzie dopiero w okolicach Świąt Wielkanocnych, więc dopiero w pierwszej dekadzie kwietnia. Choć w samym lutym powinniśmy mieć jedna kilka bądź kilkanaście dni zimowej pogody, choć nie będą to jakiejś długie podrygi mrozów. Ta zima jak to wynikało z sezonowej prognozy miała być bardzo ciepła i na razie taka jest i prawdopodobnie nie zmieni się to do jej końca, czyli 28 lutego, kiedy to 1 marca wejdziemy w meteorologiczną wiosnę. 

Bardzo burzliwy początek lutego wskazuje również na to, że dalsza część roku będzie również dosyć niespokojna, choć oczywiście też nie cała. Znacznie bardziej niebezpieczna w pogodzie będzie na przykład spora część tegoroczna lata, a fatalny na spędzanie urlopu może być lipiec, który bardzo mocno rozczaruje plażowiczów i urlopowiczów. Na początku maja oraz pod sam koniec miesiąca możliwe są również niestety przymrozki spowodowane pojawieniem się tak zwanych Zimnych Ogrodników. Tym razem najlepszym miesiącem na wakacje powinien być czerwiec lub sierpień, który  będzie znacznie przyjemniejszy niż ten z 2022. 

A przed nami najzimniejszy okres w roku, który trwa od 20 stycznia do 16 lutego. Teraz jednak zamiast syberyjskich mrozów aura zaskoczy nas różnymi pogodowymi anomaliami o których powinno być też głośno w ogólnych mediach, bo jednak zniszczenia będą niestety dosyć konkretne i to nie tylko w Polsce, ale też w Europie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.