Zmierzch epoki Cristiano Ronaldo
Mundial w Katarze dobitnie pokazał, że epoka Cristiano Ronaldo w piłce nożnej jako zawodnika dobiegła końca.
Sensacja stała się faktem. Faworyzowana Portugalia odpadła niespodzianka w 1/4 Mundialu z Marokiem. Afrykańczycy pokazali bardzo fajny, ofensywny futbol, co jest rzadkością na tym turnieju. Dodatkowo również dosyć skutecznie zabezpieczyli swoją bramkę, wskutek czego nawet tak dobra ekipa jak Portugalia nie mogła strzelić nawet jednego gola. Dzięki temu Maroko jako pierwsza drużyna z Czarnego Lądu znalazła się w półfinale mistrzostw. Dotychczas żadna z ekip z Afryki nie dotarła do tej fazy mistrzostw świata.
Sensacyjne odpadnięcie Portugalii zamyka też w pewien sposób wielką karierę Cristiano Ronaldo. CR7 mecz z Marokiem zaczął na ławce rezerwowych. Po wejściu na plac gry w drugiej połowie nie był jednak w stanie odmienić losów spotkania. Sam zawodnik w ostatnich tygodniach mocno grzmiał na swoich trenerów, że siadają go na ławce rezerwowych, podczas gdy on sam twierdził, że powinien grać od początku w wyjściowym składzie. Jak widać to jednak szkoleniowcy mieli rację, gdyż Ronaldo zjeżdża formą w dół.
Ronaldo wydał w niedzielę dosyć enigmatyczne oświadczenie, raczej zgodne ze szkołą PR. Niestety wczoraj ten sen się skończył. Nie warto reagować na gorąco. Chcę jednak, by wszyscy wiedzieli, że mimo iż spekulowano, napisano i powiedziano o mnie wiele, to moje oddanie drużynie nigdy się nie zmieniło. Zawsze byłem tylko jednym z wielu walczących o wspólny cel. Nigdy nie odwróciłbym się od moich kolegów i kraju". Na razie nie mam nic więcej do powiedzenia. Dziękuję, Portugalio. Dziękuję, Katarze. To był piękny sen. Teraz czas będzie najlepszym doradcą i pozwoli każdemu wyciągnąć własne wnioski".
Niewiadoma jest także przyszłość klubowa samego zawodnika. Ostatnio rozwiązał kontrakt z Manchesterem United, gdzie popadł w konflikt z Erikiem Ten Hag, który nawet w pewnym momencie wyrzucił go nawet z treningów i pierwszego zespołu. Potem Ronaldo wrócił do drużyny, ale nie był już w stanie wywalczyć miejsca w podstawowej jedenastce, chociaż u wielu poprzednich szkoleniowców właśnie od niego zaczynało tworzenie składu. Teraz nawet za niższą niż zwykle pensję nie chciał go nawet jego ukochany Real Madryt.
Obojętnie gdzie pójdzie Cristiano Ronaldo, jedno jest pewna. Pewna epoka w futbolu dobiegła końca i chyba była jedną z bardziej ekscytujących, także rywalizacja z Leo Messim. Drugiej takiej raczej długo nie będzie, a my byliśmy jej świadkami. Rywalizacja Erlinga Haalanda z Kylianem Mbappe to już raczej nie będzie to samo.
Komentarze
Prześlij komentarz