Wreszcie przyszła odwilż. Kiedy kolejny atak zimy?
Do Polski wreszcie zawitała odwilż. Przez nasz kraj od poniedziałkowego wieczoru przetaczają się fronty atmosferyczne a temperatura mocno idzie do góry.
Za nami jeden z najmroźniejszych okresów w ostatnich latach w listopadzie i grudniu. Średnia ruchoma temperatura za okres 19.11 - 20.12.2022 wynosi aż -2.40 poniżej średniej wieloletniej. Dawno już w grudniu nie było aż tak zimno, bo nawet rok temu grudzień, który też miał krótki incydent zimowy zapisał się w granicach -0.6 poniżej normy. Jeśli chodzi o grudzień 2022 to on wciąż ma szansę zapisać się podobnie, choć wszystko zależy od tego jak dalej ułoży się sprawa ocieplenia w ostatniej dekadzie miesiąca, która może podnieść średnią znaczącą do góry.
Jeśli chodzi o ostatni tydzień, to co prawda nie było aż tak mocniej odwilży jak pisałem wcześniej, ale nie było też tak mocnych syberyjskich chłodów jak wcześniej straszyły niektóre media. Najpoważniejszy atak zimy mieliśmy głównie na początku minionego tygodnia, gdzie w Polsce wschodniej i południowo-wschodniej spadło nawet pół metra śniegu, a niektóre miasta jak Rzeszów czy Sanok zostały całkowicie zasypane, a wielu mieszkańców nie mogło wręcz wyjechać ze swoich domów do pracy. Zupełnie inna sytuacja była na północy Polski, gdzie mieliśmy minimalną pokrywą śnieżną i lekki mróz w dzień do -2,-3 stopni.
Do Polski we wtorek w nocy przyszła spóźniona odwilż, gdyż według zapowiedzi serwisów pogodowych, mieliśmy jej doświadczyć już w poniedziałek, która spowodowała gwałtowne topnienie śniegów, co zwłaszcza w Polsce wschodniej powoduje gołoledź i bardzo śliskie drogi i chodniki. W Warszawie, Białymstoku, Siedlcach, Krakowie, Rzeszowie czy Lublinie mieszkańcy muszą bardzo mocno uważać w czasie wyjścia z domu, aby nie trafić wprost na oddział ortopedyczny, bo takich przypadków było całkiem sporo w ostatnich kilkunastu godzinach. A taka sytuacja potrwa dopóki odwilż całkowicie nie zlikwiduje nadmiaru białego puchu i lodu.
Jak długo potrwa obecna odwilż? Według moich prognoz co najmniej do początku przyszłego roku, być może z małą przerwą na krótkie ochłodzenie po świętach, ale jak pisałem wcześniej Nowy Rok i Sylwestra 2023 przywitamy raczej bardziej w lekkich bluzach niż ciepłych kurtkach i grubych czapkach i swetrach. Może być bardzo ciepło, nawet od 5 do 10 stopni w dzień i noc Sylwestrową, co powinno sprzyjać zabawom na świeżym powietrzu. Aura będzie więc podobna do tej, którą mieliśmy podczas zabawy noworocznej praktycznie rok temu, kiedy też było bardzo ciepło.
A kiedy czeka nas następny atak zimy? Już wielokrotnie pisałem na łamach bloga, że prawdopodobnie będzie to tradycyjnie po okresie święta Trzech Króli. Najpierw chłód obejmie niektóre regiony Polski północnej, a potem resztę część kraju i utrzyma się co najmniej do końca drugiej dekady stycznia, który jednak jako miesiąc w większości będzie jednak dosyć ciepły lub nawet bardzo ciepły jak na okres zimowy. Częściej będą napływać południowe masy powietrza niż północne. Ale nie będzie to jeszcze koniec zimy.
Komentarze
Prześlij komentarz