Skrajna prawica działa na szkodę UE, Polski i Polaków
Skrajna prawica opowiadając się za ograniczeniem poboru do polskiej armii działa na szkodę kraju oraz jednocześnie wspiera cele rosyjskie.
Skrajna prawica spod znaku Konfederacji, ale nie tylko, stała się w naszym kraju bardzo aktywna, zwłaszcza od momentu wybuchu pandemii w 2020. Polski internet w marcu i kwietniu 2020 podczas lockdawnu zalały dziesiątki teorii spiskowych o tym jak globalna elita na cele z Billem Gatesem od dawna planowała koronawirusa, aby zniewolić ludzkość i ustanowić rządy światowe "masońskie". Potem oczywiście doszły różne wymyślone bzdury na temat szczepionek, jakoby by miały powodować masowe zgony zgodnie z planami elit depopulacji świata.
To oczywiście powodowało niechęć części społeczeństw, nie tylko w Polsce, do przyjęcia szczepionek, co zgodnie z wolą rosyjskich i chińskich służb specjalnych, miało powodować dalsze zatkanie się systemów zdrowotnych państwu Unii Europejskiej oraz miało również na celu kolejne lockdawny. To miało powodować następne perturbacje gospodarcze, co znacznie osłabiały kraje zachodnie, a oczywiście wzmacniałoby ich największych rywali w geopolitycznej rozgrywce czyli Rosję i Chiny. Do tego oczywiście Moskwa miała szereg różnych swoich agentów. U nas chociażby skrajnie konserwatywnego Grzegorz Brauna, który robił sobie fotki z wydalonym z Polski agentem FSB.
Pandemia dzięki masowym szczepieniom na razie się skończyła, więc w związku z wojną na Ukrainie mamy inny problem. Najpierw skrajna prawica spod znaku Konfederacji i innych faszystowskich grup jak Kamraci grała na antyukraińską nutę przeciwko imigrantom na zlecenie Kremla, aby nas skłócić z przybyszami. Na szczęście Polacy zmądrzeli i na antyukraińskich wiecach poza samymi działaczami zbyt wielu chętnych do wysłuchiwania opłacanych bredni przez Moskwę nie było. Na dodatek takie apele nie pomogły też w poparciu dla Konfederacji, której sondaże dają dzisiaj co najwyżej poparcie na granicy progu wyborczego.
W ostatnich dniach za to pojawiły się informacje o tym, że rząd zamierza powołać w trybie pilnym do wojska kilkaset tysięcy rezerwistów na ćwiczenia, nawet tych, co nigdy w wojsku nie byli. W internecie rozpoczął się lament różnych grup społecznych, zwłaszcza z prawej strony, że rząd niszczy życie młodym ludziom, bo politycy chcą powojować. Otóż, to nie nasi politycy chcą powojować, tylko robi to imperialna Rosja na Ukrainie, czyli przyjaciele skrajnej prawicy, zresztą bliscy jej ideologicznie. Nie trzeba przypominać o niechęci obu stron do liberalnej demokracji, osób LGBT czy nawet zachodniego stylu życia, choć w Rosji jest za to plaga narkomanii i alkoholizmu.
Jednak z tego co wiem, to do masowego poboru do wojska na wiosnę i tak dojdzie, gdyż sytuacja na Ukrainie w lutym tego roku mocno się zaostrzy, a nasz nowy rząd techniczny, który pojawi się na wiosnę nie będzie mógł zamykać na to oczu. Poszukiwani będą zwłaszcza osoby o przeszkoleniu wojskowym i medycznym, a po zakończeniu wszystkiego będą wypłacane odszkodowania. Natomiast skrajna prawica występując przeciwko wzmocnieniu naszej armii po prostu działa w interesie Rosji. Ale tak już było nawet za czasów Konfederacji Barskiej.
Komentarze
Prześlij komentarz