Michniewicz raczej nie zostanie

Polska reprezentacja w dosyć dobrym stylu pożegnała się z Mundialem w Katarze. Po porażce z Francją na włosku zawisła jednak dalsza przyszłość Czesława Michniewicza. 

Biało-czerwoni przegrali z Francją 3:1. Trzeba jednak przyznać, że w niedzielę zagrali dosyć otwarty futbol. Gdyby Piotr Zieliński w pierwszej połowie wykorzystał swoją sytuację, ten mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej.  Trójkolorowi w drugiej połowie musieliby zagrać bardziej odważnie, odsłonić się, co stwarzałoby sytuację do kontrataków, a jak wiemy od lat nasza reprezentacja właśnie w kontrach czuje się najlepiej. Gra potoczyła się jednak inaczej i to Francuzi całkiem zasłużenie zagrają w 1/4 mistrzostwa świata w Katarze. 

I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie bomba, która wybuchła w poniedziałek rano. Okazało się, że Robert Lewandowski i Piotr Zieliński nie są zadowoleni ze stylu gry, który preferuje Czesław Michniewicz. A jak wiemy Michniewicz to raczej przedstawiciel polskiej myśli szkoleniowej, a więc ultradefensywa i murowanie własnej bramki. O ile jeszcze taką taktykę można rozumieć w meczach z Argentyną, to w innych meczach powinno to wyglądać zdecydowanie inaczej. W niedzielę Francja również była do ogrania, bo nie pokazała nic wielkiego. 

Kapitan kadry Robert Lewandowski postawił wręcz ultimatum prezesowi Cezarowi Kulesze. Jego zdaniem nasz zespół powinien grać bardziej ofensywną piłką. Tylko, że w Katarze sam Robert Lewandowski nie zachwycił. Zdobył co prawda dwie bramki w meczach z Arabią Saudyjską i Francją, ale w tym drugim przypadku w ogóle nie było go na boisku widać. A swojego gola z rzutu karnego musiał wręcz nawet poprawiać, bo za pierwszym razem jego strzał bez problemów obronił Hugo Lloris. Sędzia nakazał powtórkę, bo jeden z Francuzów za szybko wbiegł w pole karne. 

Zgadzam się z tym, co napisał Cezary Kowalski. - Odpadamy, ale po godnej grze. Największy żal, że Lewandowski nie dojechał na turniej. Nawet nie zbliżył się do Laty, Bońka i innych wielkich Polaków na mundialach - podsumował w mediach społecznościowych ekspert Polsatu Cezary Kowalski. Trudno się z nim nie zgodzić. Lewandowski nie był liderem reprezentacji. Nie brał na siebie stylu prowadzenia gry, rozgrywania piłki czy brania przeciwników na swoje plecy. A przecież takie umiejętności pokazali chociażby Kylian Mbappe i Leo Messi. 

Wracamy jednak do pytanie. czy Czesław Michniewicz zostanie na stanowisku trenera kadry? Moim zdanie NIE. Cezary Kulesza jednak ugnie się pod dyktatem liderów reprezentacji i poszuka inna selekcjonera. A kto będzie jego następcą? Prawdopodobnie Marek Papszun, który świetnie radził sobie w Rakowie Częstochowa, a jego zespół grał bardzo atrakcyjną, ofensywną piłkę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026