Będzie unia polsko-ukraińska

Od jakiegoś czasu polscy politycy sugerują utworzenie unii polsko-ukraińskiej. Według mnie do takiego czegoś jednak dojdzie, ale dopiero za dwa lata. 

Wbrew pohukiwaniom skrajnej prawicy nasz kraj zawsze był silny, jak był z kimś w jakiejś unii. I tak na przykład szczyt potęgi Polski w średniowieczu przypadł na lata właśnie w czasie Unii Lubelskiej z Litwą zapoczątkowany potwierdzany w kolejnych aktach unii i wspólną osobą władcy, wzmocniony aktem w Lublinie w 1569 roku. I jak pamiętamy wtedy granice naszego kraju rozciągały się od Morza Bałtyckiego aż do Morza Czarnego. Kres temu państwa położyły wewnętrzne spory oraz coraz bardziej rosnące w siłę Imperium Rosyjskie. 

Teraz ze względu na wojnę na Ukrainie polscy politycy coraz śmielej przebąkują coś o nowej unii, tym razem polsko-ukraińskiej. Oczywiście na takie słowa mocno jak zawsze odpowiedziała skrajna prawica chodząca na pasku Moskwy, która używa oczywiście szeregu błędnych tez sponsorowanych przez Kreml o kosztach takiego zjednoczenia, zapominając o tym, że sporo pieniędzy nasz sąsiad dostanie od pomocy z zachodu, czyli głównie od Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj właśnie Joe Biden zatwierdził kolejna pomoc w wysokości kilkunastu miliardów dolarów. 

Przeciwko unii polsko-ukraińskiej występują o dziwo politycy Koalicji Obywatelskiej i Konfederacji. W tym drugim przypadku to mnie nie dziwi, ale w pierwszej też raczej nie powinno być zaskoczeniem, gdyż od dawna Koalicja Obywatelska to po prostu większy brat Konfederacji, czyli głównie bardziej umiarkowani konserwatywni-liberałowie. Zresztą wystarczy wspomnieć słowa Pawła Poncyljuisza, który rok temu powiedział, że w poglądach społeczeno-gospodarczych bliżej mu zdecydowanie do Janusza Korwin-Mikke niż Adriana Zandberga. To chyba powinno wystarczyć za cały komentarz czym jest dawna Platforma. Zresztą wystarczy przypomnieć ich rządy, jak chodzili na pasku biskupów. 

Co Polsce da sojusz z Ukrainą? Przede wszystkim sporo taniej siły roboczej. Co prawda teraz do Polski przyjeżdżają głównie kobiety z dziećmi, ale po wojnie mogą przecież wrócić mężczyźni, którzy wzmocnią nasz rynek pracy. Ponadto taka siła polityczna sprawi, że w Europie Środkowej powstanie bardzo dużo państwo o potężnym potencjalne gospodarczym, surowcowym i ludnościowym, z którym każdy będzie musiał się liczyć. Zarówno Unia Europejska, USA, Wielka Brytania jak i Niemcy oraz Rosja, a nawet Chiny, które też mają tutaj swoje interesy. 

Według moich prognoz do unii polsko-ukraińskiej dojdzie najpóźniej do 2025 roku. Prawdopodobnie wcześniej będziemy mieli również referendum w tej sprawie. Nie jest też wykluczone, że do grona tych dwóch państw dołączy w późniejszym czasie również Litwa, która również chce się odgrodzić stanowczo od wpływów rosyjskich.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026