To będzie bardzo trudna zima

Nie ulega już wątpliwości, że nadchodząca zima w Polsce będzie bardzo trudna, a wszystkie dotychczas problemy naszego kraju skumulują się w lutym i marcu. 

Wtorkowy, choć przypadkowy atak z rakietami na nasze terytorium pokazuje, że najbliższe tygodnie nie przyniosą uspokojenia sytuacji na Ukrainie, ale wręcz ją nawet zaostrzą, co przełoży się również na nasz kraj, a zwłaszcza tereny przygraniczne na wschodzie Polski. Już teraz jest tam pełno wojska oraz innych służb i moim zdaniem będzie ich więcej. Prawdopodobnie do naszego kraju przyjedzie nawet sto tysięcy wojsk NATO, gdyż w ten sposób sojusz będzie chciał pokazać swoją siłę w stosunku do tego co robi Rosja i Władimir Putin. 

Jak już wspomniałem na Ukrainie wcale nie spodziewam się spokoju. Co więcej w okresie zimy, bardziej tak przełomu stycznia i lutego możliwy jest nawet atak wojsk białoruskich, co znacznie pogorszy sytuację armii ukraińskiej, która będzie zmuszona walczyć na dwóch frontach, co z góry skazuje ją na stracone pozycje. Prawdopodobnie Ukraina po zakończeniu obecnego konfliktu będzie znacznie mniejsza niż obecnie, chociaż na tą chwilę nic na to nie wskazuje. Wszystko może zmienić właśnie interwencja wojsk Aleksandra Łukaszenki. 

Wówczas i w naszym kraju zrobi się gorąco, a przecież według moich astrologicznych prognoz właśnie prawdopodobnie gdzieś w okolicach stycznia i lutego wróci nam znany problem z pandemią koronawirusa, chociaż tak naprawdę ostatnio o niej zapomnieliśmy, gdyż jesień była bardzo ciepła i tak naprawdę temat zszedł na plan dalszy. Jedynie co o nim przypominało, to maseczki w aptekach i przychodniach u lekarza. Nie wykluczam nawet częściowego lockdawnu w naszym kraju, co przy obecnych kłopotach gospodarczych jeszcze bardziej pogłębi obecny kryzys. 

Nie wykluczam również w tym okresie jakiegoś krótkiego ataku zimy. Zima jak pisałem generalnie powinna być ciepła i sucha, ale właśnie gdzieś na przełomie stycznia i lutego może dojść do krótkiego zimowego incydentu, który potrwa około 10-12 dni. Wtedy tak naprawdę poczujemy co to znaczy mroźna polska zima. 

A na wiosnę jeszcze nałożą się inne trudności gospodarcze związane nie tylko z wojną, ale również galopująca inflacją, problemami z dostępem do paliw, dystrybucją żywności i wzrostem jej cen, gwałtownym wzrostem emigracji, kłopotami na rynku pracy i również związanym z tym wzrostem bezrobocia, którego w Polsce nie było od ponad dziesięciu lat.  Pewnie zapytacie, kiedy możemy liczyć na poprawę sytuacji? Prawdopodobnie sytuacja gospodarcza Polski zacznie się poprawiać gdzieś dopiero w okolicach połowy 2024, ale najpóźniej dopiero gdzieś w okolicach lat 2025-2026. Dopiero wtedy możemy liczyć na powrót stabilizacji gospodarczej.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.