Smutny koniec libkowych umoralniaczy
Kolejny autorytet moralny liberalnej prawicy upadł po skandalach z udziałem Tomasza Lisa i Kamila Durczoka.
Nie da się zamieść pod dywan ostatniej afery z udziałem aktora Jerzego Stuhra. Bożyszcze liberalnej prawicy spowodował wypadek z udziałem motocyklisty w Krakowie, będąc sam pod wpływem alkoholu. Wcześniej jednak wielokrotnie umoralniał prosty lud wskazując na to, że źle głosuje wybierając aktualnie rządzących z Prawa i Sprawiedliwości, bo przecież zawsze w demokracji powinno się głosować na neoliberałów z Platformy Obywatelskiej.
Tymczasem jak donoszą media, libkowy umoralniacz...uciekał z miejsca wypadku. Jak informuje Fakt, po zderzeniu pojazdów kierujący auta oddalił się, a motocyklista ruszył za nim w pogoń. Na jednym z kolejnych skrzyżowań motocyklista Sławomir G. miał poinformować Jerzego Stuhra, że posiada nagranie z całego zajścia. Aktor wówczas miał ponownie oddalić się. Próbował we mnie wjechać, zepchnąć mnie. Ja dodałem troszkę gazu i znów zahamowałem. On wtedy jechał buspasem. Zablokowałem mu możliwość dalszej jazdy - zeznał Sławomir G.
To nie jedyna afera z udziałem libkowych bohaterów liberalnych mediów. Wystarczy chociażby przypomnieć jak skończyła się ostatnia kariera dziennikarska niesławnego Tomasza L, który został w swojej ostatniej pracy na stanowisku redaktora naczelnego zwolniony w trybie natychmiastowym z powodu mobbingu wobec swoich pracowników oraz nękania. Sprawa była dosyć gruba i nie dało się jej zamieść pod dywam, więc prędko kolejnego sympatyka PO-owców długo w mediach raczej chyba nie zobaczymy.
No i oczywiście na sam koniec gwiazda "upierd....stołu" czyli Kamil Durczok. Jak pamiętamy dawna gwiazda Faktów także nie wylewał za kołnierz, a czasami lubił się zabawić na ostro z dziewczynami i nie tylko. Co łączy wspomnianą trójkę? A no to, że symbolizowali patologiczną konstrukcję IIIRP, w której 10% najbogatszych Polaków zgarnia 40% dochodu narodowego, ale nie przeszkadzało im piętnować zbytniego rozdawnictwa PiS, co de facto jest bzdurą, bo w Polsce socjal nadal jest niski jak na tle UE, wyzywanie Polaków od nierobów oraz to, że Polacy są społeczeństwem „niedouczonym i niewychowanym”.
Jak widać Polacy nie podzielają opinii gwiazd głównego nurtu, bo od 2015 praktycznie przestali głosować na partie liberalne. Za to smutno kończą się kariery owych umoralniaczy społeczeństwa.
Komentarze
Prześlij komentarz