Kilka dni temu rozpoczęliśmy rok 2025. Czy najbliższe dwanaście miesięcy będzie równo rekordowo ciepłe, jak ostatnie? Już teraz widać, że tegoroczna zima będzie bardzo ciepła, być może bardzo podobna do tej z sezonu 2019/2020. Wielkich mrozów nie widać, a pierwsza połowa lutego również zapowiada się bardzo ciepła. Co ciekawe mocniejszy podmuch zimy możemy otrzymać pod sam koniec miesiąca na nawet tydzień. Przełom lutego i marca, to już typowe siłowanie się zimy z przedwiośniem i wiosną, która może nawet potrwać do połowy kwietnia. Co może cieszyć to to, że tegoroczny marzec będzie dosyć obfity w opady. Przez Polskę, zwłaszcza w pierwszej i drugiej dekadzie może przechodzić sporo wichur, a przez to intensywnych opadów deszczu. Taka aura jak napisałem wyżej potrwa co najmniej do połowy wiosny. Dużo gorzej sprawa z opadami ma się w drugiej połowie tej pory roku, od połowy kwietnia, kiedy do Polski może przyjść już nawet od razu prawdziwe....lato z temperaturami ponad 25+ stopni...
Zgodnie z życzeniami czytelników przedstawiam prognozą sezonową na jesień, zimę 2025/2026 i wiosnę, które zapowiadają się zupełnie inaczej niż w ostatnich latach. Przed nami w sierpniu po trzech deszczowych miesiącach z rzędu kilkanaście dni ze słońcem i ciepłem, czego nie było od dawna. Jednak w tym poście skupię się na tym, co nas czeka w pogodzie aż do wiosny 2026. Wszystko zapowiada się dosyć ciekawie, bo pora chłodna od października zapowiada się dużo cieplejsza niż trzy ostatnie, które były dosyć subiektywnie chłodne jak na obecne standardy klimatyczne, chociaż dla fanów zimy jest szansa, że przynajmniej przez kilka tygodni poczujemy wreszcie białą porę roku. Prognozę na jesień pisałem już w poniedziałek. Powinna być to dosyć ciepła pora roku, bo średnia temperatura powinna się zapisać w granicach 1.5-2.0 ponad normę, więc jesień zapowiada się zdecydowanie cieplejsza niż rok temu, chociaż z dosyć dynamiczną aurą. Dobra wiadomość jest taka, że aż do drugiej połowy listo...
Pod koniec zeszłego roku nasz kraj nawiedziły spore śnieżyce, których u nas nie było od lat. Czy to początek zapowiadanej Małej Epoki Lodowej? Końcówkę roku 2025 na pewno zapamiętamy na długo. Północne regionu naszego kraju nawiedziły spore śnieżyce, a miejscami spadło nawet kilkadziesiąt centymetrów śniegu. To też odpowiedź na pytania niektórych czytelników w komentarzach, którzy pytali mnie, gdzie ta moja zima po Świętach. A no właśnie przyszła i pewnie co niektórym zrzedła mina i już pewnie nie mają więcej pytań. Na razie nie widać, by zima miała odpuścić, chociaż w piątek i sobotę czeka nas krótkie przejściowe ocieplenie, ale na krótko. Jednak w tym tekście chciałbym się skupić na przepowiedniach i prognozach z zimnego maja 2025. Wówczas zacytowałem jasnowidza Olafa z Gdańska, który przepowiadał wówczas spore ochłodzenie klimatu. - Większość mówi obecnie o ociepleniu klimatu. Ja natomiast uważam, że czeka nas ochłodzenie klimatu. Czujemy je właściwie już teraz, ale poczu...
Komentarze
Prześlij komentarz