2022-2029: Siedem lat trudów i kolosalnych zmian na Ziemi
Pandemia koronawirusa rozpoczęła bardzo trudną dekadę w historii ludzkości, której trudy zakończą się dopiero w 2029 roku.
Wygląda na to, że sielanka na Ziemi się skończyła. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat ludzkość mocno eksplorowała planetę, wskutek czego dzisiaj już w sierpniu zużywamy większość surowców. - Ludzkość w tej chwili zużywa obliczeniowo 1,75 Ziemi, a konsekwencjami tego nadmiernego zużycia obciążamy dziś przede wszystkim ludzi biednych i przyszłe pokolenia, i to z coraz większą intensywnością – ostrzegł Christoph Bals, dyrektor polityczny organizacji Germanwath, zajmującej się ochroną środowiska i rozwojem.
Wskutek tego nie tylko więc działania rządów, ale również samej planety przyczynią się do zaprzestania tego stanu rzeczy. Pierwszy efekt już mieliśmy w postaci pandemii koronawirusa, która na jakiś czas mocno wyhamowała zużycie surowców, ale tylko na jakiś czas. Właściwie obecnie, kiedy jesteśmy na zakończeniu okresu pandemicznego (jeszcze około roku) ten wzrost zużycia surowców znowu znacznie wzrósł. I wzrósł tak bardzo, że czasami po prostu tych rzeczy brakuje do produkcji towarów, które dotychczas były sprzedawane w nadmiernej ilości.
Dlatego najbliższe siedem lat będą przełomowe i bardzo trudne dla ludzkości i całej planety. Z dostępnych mi informacji wynika, że za dwa lata czeka nas o wiele groźniejsza choroba niż koronawirus, która będzie połączeniem gruźlicy i trądu, który już dawno został uznany za wyleczony. A kłopot może być tym bardziej znaczący, gdyż po wielkiej ilości fake newsów na temat koronawirusa ze strony rosyjskich i chińskich służb specjalnych sporo ludzi nie będzie wierzyło w narrację mediów o tym, że zagrożenie rzeczywiście jest bardzo poważne. I takie też będzie i to nawet kilka razy większe niż sprawa z koronką i nawet Małpią Ospą.
Ponadto już wielokrotnie pisałem, że w okresie czerwca 2023 spodziewam się wybuchu wojny USA - Chiny, przez którą dojdzie również do użycia broni atomowej, wskutek czego dojdzie do naruszenia płyt tektonicznych oraz poważnych zalań lądów na świecie w latach 2023-2025. Później oczywiście dojdzie do tego zapowiadany Wielki Reset finansów światowych, nowa waluta oraz potężna władza korporacji, co jeszcze bardziej przetrzebi i tak już mocno zdziesiątkowaną ludzkość przez wirusy, wojnę oraz katastrofy klimatyczne, które będą miały miejsce w najbliższych latach, również niestety w naszym kraju.
Na szczęście widać też światełko w tunelu. Wszystkie trudy powinny się zakończyć około 2029, kiedy po pewnych wydarzeniach warunkowość korzystania z pewnych rzeczy przez korporacje i rządy zostanie zdjęta, powinniśmy wkroczyć w zupełnie nowy etap ludzkości. Wówczas jednak świat po 2030 będzie wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie. Zarówno pod względem ekonomicznym, finansowym, gospodarczym, religijnym, a nawet geograficznym.
Komentarze
Prześlij komentarz