Tylko dwie rzeczy z inwestycji przetrwają kryzys

Wielu ludzi zastanawia się w co zainwestować swoje środki, aby w miarę suchą nogą przejść trwający kryzys gospodarczy.

Nie jestem z wykształcenia ekonomistą, dlatego moje prognozy będą opierać się na astrologii i ezoteryce, a nie na prognozach ekonomistów i finansistów. Te zresztą są słabe, bo często się mylą odnośnie na przykład wzrostów inflacji i stóp procentowych, więc lepiej nie brać ich pod uwagę, gdyż są mało rzetelne. Jak już wolę polegać w tych sprawach na świecie duchowym, który to zrobi lepiej niż osoby opłacane przez wielkie firmy. 

Czy dobrą inwestycją będą ziemia i mieszkania? Z tego co wiem, to nie. Z mieszkaniami będzie ten problem, że ich właściciele za jakiś czas będą mieli problem ze wzrostem opłat, co spowoduje, że sami zechcą prosić różne osoby, aby wynajęły ich lokale, bo po prostu nie dają rady z opłatami, które wzrosną jeszcze kilkakrotnie niż to ma miejsce obecnie. Być może jeszcze tylnymi drzwiami zostanie wprowadzony podatek katastralny od trzeciego mieszkania i więcej. 

To samo stanie się z ziemią. Wzrost opłat pociągnie za sobą spadek chętnych na tego typu inwestycje, a wysokie stopy procentowe utrudnią zdobycia kredytu, chociażby na budowę domu, bo przecież po to głównie się kupuje kawałek ziemi, żeby postawić na nim swoje cztery ściany. Dlatego inwestycję tego typu też bym odradzał, gdyż po prostu się nie opłaci i będzie raczej problem ze znalezieniem klientów, podobnie jak w przypadku mieszkań. 

Jeśli chodzi o kryptowaluty to też nie, gdyż większość obecnych zniknie z rynku, a to co powstanie, będzie mocno kontrolowane przez państwo w nowym systemie finansowym, który przyjdzie wraz z 2025 rokiem. 

W takim razie co będzie najlepszym zabezpieczeniem? Przede wszystkim frank szwajcarski i złoto. Jak pisałem we wcześniejszych tekstach większość światowych walut za jakiś czas po rekordowych wzrostach zleci mocno w dół, a niektóre jak Euro stracą nawet 2-3 złote na wartości. Frank też straci, ale będą to wartości rzędu około 60-70 groszy. Euro polecam jak najszybciej sprzedać, bo za dwa-trzy lata prawdopodobnie bankructwo ogłoszą Hiszpania, Francja i Włochy, więc będzie bardzo nieciekawie. 

Natomiast co do złota to za jakiś czas może być tak, że może go za kilka lat w ogóle nie być na rynku, gdyż będzie bardzo mocno poszukiwanie i wykupywane. Ci, którzy będą posiadać złoto mogą zyskać na nim sporo majątku, więc lepiej ten kruszec nie wyprzedawać pod wpływem chwili, kiedy jego cena na chwilę spadnie, a za jakiś czas mocno pójdzie do góry i tak może zostać nawet na dłuższy czas, a kryzys potrwa co najmniej do okresu lat 2026-2027.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.