Putin zostanie obalony a Rosja się rozpadnie
Władze Rosji ogłosiły mobilizację na wojnę z Ukrainą. W niektórych miastach wybuchły zamieszki przeciwko tej decyzji, a Rosjanie opuszczają swój kraj. Co czeka dalej Putina?
Do tej pory według nieoficjalnych danych Rosjanie na Ukrainie straciły nie 50 tysięcy żołnierzy, ale nawet 150 tysięcy. To zostanie za jakiś czas podane do oficjalnej wiadomości. O tym muszą wiedzieć władze na Kremlu, które zarządziły powszechną mobilizację, co wywołało poważne protesty w Rosji. Wszak wezwanie do wojska dotyczy wszystkich Rosjan zdolnych do służby wojskowej, a nawet kobiety po ukończeniu szkoły oficerskiej.
Co wiec dalej zrobi Putin? Według mnie Putin na Ukrainie użyje broni chemicznej, hipersonicznej i nawet broni...nuklearnej!. Co prawda nie będą to duże ładunki, co najwyżej pół kilo tony, a więc mniej więcej takie, które dwa lata temu w stolicy Libanu. Ale to będzie wystarczyć, żeby wywołać ogromną panikę na Ukrainie wśród mieszkańców, a także w Europie, gdzie może po ataku nuklearnym lub skażeniu w elektrowni atomowej w Zaporożu mogą wywołać ogromną panikę zakupową, co może powodować braki w towarach i długie kolejki.
Właśnie po użyciu broni nuklearnej na Ukrainie w Rosji może dojść w kwietniu 2023 do wielkiej rewolucji, wskutek czego Putin zostanie obalony. Prawdopodobnie tą rewolucję będą sterować miejscowi oligarchowie, którzy już dają znać Putinowi, żeby wycofał się z Ukrainy poprzez tajemnicze śmierci jego najbliższych zaufanych ludzi. Być może za Putina zostanie wstawiony oczywiście jakaś marionetka służb bezpieczeństwa i oligarchów. Niestety, ale w Rosji na jakiś demokratyczny przewrót w tym kraju liczyć nie możemy.
Rosję jednak prędzej czy później czeka poważny rozpad kraju. Nie stanie się to teraz w 2022 roku, ani nawet za rok czy za dwa lata. Ale w przeciągu 5-8 lat zacznie się proces odłączanie od Rosji republik syberyjskich, a nawet południowych jak Czeczenia czy Dagestan. Nawet jeśli prawdopodobnie Rosjanie zdobędą wschód Ukrainy, a według mnie tak się stanie, taki stan rzeczy nie potrwa długo, gdyż po prostu Rosja zacznie do 2030 roku znikać z mapy świata jako kraj. Wnikliwy badacz historii wie jednak, że prędzej czy później każde imperium musi tak upaść.
A Polska do 2025 zrobi unię polsko-ukraińską, co będzie bardzo niekorzystne dla tria Paryż - Moskwa - Berlin, bo nagle w środku Europy powstanie duże państwo, z którym każdy będzie musiał się liczyć, zwłaszcza po wsparciu takiej unii przez USA i Wielką Brytanię.
Komentarze
Prześlij komentarz