PiS w kryzysie sobie nie radzi

Dotychczas Prawo i Sprawiedliwość podczas swoich rządów dwukrotnie miało dobrą sytuacją gospodarczą. Teraz to się zmieniło. 

Prawo i Sprawiedliwość podczas kryzysu gospodarczego sobie nie radzi. Pisowcy dotychczas dwukrotnie rządzili Polską podczas prosperity w latach 2005-2007 i 2015-2018. Podczas trzeciej kadencji już tyle szczęścia pisowcy nie mają, bo nadszedł kryzys gospodarczy związany z sytuacją z Covidem. I podczas tej sytuacji widać, że Prawo i Sprawiedliwość strasznie się miota na prawo i lewo, kompletnie nie mając pomysłu na naprawę obecnego stanu rzeczy. 

Pierwsza rzecz inflacja. Jedyną rzeczą jaką PiS robi, by zwalczyć inflację jest podnoszenie stóp procentowych, co uderza w osoby z klasy średniej spłacającej kredyt mieszkaniowy, bo umówmy się, że bogacze wykupują mieszkania od razu za gotówkę, traktując je jako inwestycję. A można by na przykład zdjąć większą ilość pieniędzy z rynku poprzez większe podatki dla bogatszych, podatek katastralny od trzeciego mieszkania i więcej oraz większy podatek spadkowy. Nie trzeba ciąć socjalu, żeby nie zarżnąć popytu. Można opodatkować bogatych, ale w Polsce nikt nie ma do tego odwagi. 

Druga rzecz to kryzys energetyczny, który nadchodzi. Pisowcy jak zwykle przerzucają się odpowiedzialnością za decyzję, a zamiast zwiększyć wydobycie węgla w naszym kraju, oferując pozorne działania w kwestii dodatku węglowego, który starczy co najwyżej na zakup węgla na jeden bądź dwa miesiące. Wcześniej PiS, jak inne rządy zamykało kopalnie i górnictwo. Prawdopodobnie ze względu na silny lobbing sił opłacanych przez Rosję.

Trzecia rzecz to gospodarka. Według ostatnich danych nasza gospodarka w ostatnich miesiącach skurczyła się o 2% i będzie się kurczyła dalej, czego efektem będzie większe bezrobocie, bieda oraz dalszy exodus Polaków z naszego kraju.  Wspomniany kryzys energetyczny, paliwowy oraz gazowy spowoduje zamknięcie wielu małych i średnich firm, a te które przetrwają, będą ledwo wiązały koniec z końcem i w ostateczności zostaną przejęte przez wielkie korporacje, co nie będzie dobre dla konsumentów. Względem gospodarczych PiS też nie robi kompletnie nic, co by mogło uratować obecną sytuację. 

Słusznie pisze na ten temat Adrian Zandberg. - Nietrudno rządzić, kiedy wieją pomyślne wiatry. Egzamin przychodzi wtedy, kiedy pogoda robi się pochmurna. Każdy widzi, na jaką ocenę zdaje ten egzamin minister Sasin i jego koledzy.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026