Motor mistrzem po raz pierwszy
Po raz pierwszy w historii żużlowcy Motoru Lublin zostali DMP. W finale po emocjonującym spotkaniu odrobili straty i pokonali Stal Gorzów 53:37.
Gorzowianie przed niedzielnym spotkaniem w Lublinie bronili dwunastopunktowej zaliczki sprzed dwóch tygodni. To miała być spora zaliczka, ale na trudnym terenie w Lublinie jeszcze nikt w tym sezonie nie wygrał, więc przed Bartoszem Zmarzlikiem i spółką było trudne zadanie. Tym bardziej, że od dłuższego czasu muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Andersa Thomsena. Co prawda stosują za niego zastępstwo zawodnika, ale to jednak nie to samo co jazda z jednym z liderów drużyny.
W niedzielnym spotkaniu mieliśmy dwa kluczowe momenty. Przy wyniku 31:23 w dziesiątym biegu na prowadzeniu defekt zanotował lider gości Martin Vaculik. Gdyby Słowak dowiózł trzy punkty do mety to Stal byłaby przed biegami nominowanymi w jeszcze dosyć dobrej sytuacji, bo Motor musiałby odrobić jeszcze co najmniej pięć oczek, a w ostatnich biegach trzynastym i piętnastym zawsze przecież jadą dwa największe żądła Stanisława Chomskiego.
Z kolei w czternastym biegu doszło do szczepienia się Michela Michelsena i zawodzącego w niedzielę Szymona Woźniaka. Duńczyk ostro wjechał w Polaka, który z powodu tego stracił szprychy w kole i upadł na tor. Znany z kontrowersyjnych decyzji sędzia Krzysztof Meyze podjął decyzję o wykluczeniu Woźniaka z powtórki. W niej para Michelsen - Kubera nie dała żadnych szans Patrickowi Hansenowi i w Lublinie mogła rozpocząć się mistrzowska feta.
Gorzowianie w swoim składzie mieli zbyt wiele dziur, żeby zostać mistrzami Polski. W niedzielę w ich zespole tak naprawdę punktowało dwóch zawodników - Martin Vaculik i Bartosz Zmarzlik. Pozostali kompletnie zawiedli, wraz ze wspomnianym Szymonem Woźniakiem, który przywiózł tylko dwa punkty w całym spotkaniu. Jego oczek na pewno bardzo mocno zabrakło, aby to Stal mogła świętować zdobycie złotego medalu. Jednak do tego potrzeba równej jazdy całej drużyny, a tego w Lublinie po prostu zabrakło.
A Motor Lublin po raz pierwszy w swojej historii może świętować zdobycie tytułu DMP. Za rok lublinianie mogą go obronić, bo do ich drużyny dołączy Bartosz Zmarzlik oraz Jack Holder i Fredrik Lindgren.
Komentarze
Prześlij komentarz