Czas żużlowych rostrzygnięć
Powoli zbliżamy się do końca tegorocznego sezonu żużlowego. Przed nami jednak zostało jeszcze kilka ważnych rzeczy do rozstrzygnięcia.
Stal Gorzów w pierwszym meczu finałowym PGE Ekstraligi pokonała Motor Lublin 51:39 i przybliżyła się do zdobycia złotego medalu. Wynik jest dosyć sensacyjny, bo faworytem dwumeczu i całego sezonu była ekipa Koziołków. Jednak gorzowianie prowadzeni przez duet Zmarzlik - Vaculik po początkowych problemach wypracowali sobie przed rewanżem sporą przewagę, bo aż jedenaście punktów. To spory orzech do zgryzienia przez Motor, bo w Lublinie przynajmniej sześć razy pojadą Bartosz Zmarzlik i Martin Vaculik.
Porażka tak zabolała żużlowców Motoru, że ci nawet nie przyszli na rozmowy z mediami, chociaż są do tego zobligowani. Regulamin rozgrywek mówi jednak o tym, że zawodnicy, którzy nie zostali wytypowani do obecności w telewizyjnej mixzonie, muszą pozostawać do dyspozycji mediów przez co najmniej 30 minut po zakończeniu ostatniego biegu. Drużyna gości ten punkt w regulaminie złamała, przez co grozą jej kary finansowe.
W I lidze też dzieją się ciekawe rzeczy. Wilki Krosno wypracowały sobie dość dużą przewagę nad Falubazem Zielona Góra. Rewanż w regionie lubuskim będzie jednak bardzo trudny, gdyż w tegorocznym sezonie nikt tam nie wygrał. Jeśli żużlowcy Falubazu Zielona Góra chcą awansować do krajowej elity, muszą liczyć, że wszyscy zawodnicy pojadą na maksimum swoich możliwości włącznie z młodzieżowcami, a przecież ci są znacznie słabsi niż ci z Krosna.
A wspomniany Bartosz Zmarzlik już w najbliższą sobotę w szwedzkiej Malili może zdobyć trzeci w karierze tytuł IMŚ. Brakuje mu już kilkanaście punktów do sukcesu. Jeśli by tak się stało, to ostatni turniej w Toruniu byłby już praktycznie bez emocji jeśli chodzi o walkę o pierwsze miejsce. Na pewno do końca będzie ciekawie, jeśli chodzi o walkę o medal brązowy oraz o utrzymanie w cyklu. A w przypadku tego ostatniego zainteresowanych jest aż kilku zawodników, w tym nasz Maciej Janowski.
Jeśli chodzi o walkę o medale w Ekstralidze, to Włókniarz Częstochowa powinien raczej u siebie pokonać Apator Toruń wyżej niż dwoma punktami. W Lublinie raczej Motor powinien też pokonać Stal. Ale czy jest w stanie wygrać więcej niż różnicą jedenastu oczek?
Komentarze
Prześlij komentarz