Skąd problem skażenia Odry?
Neoliberałowie i liberalne media w Polsce głowią się i troją dlaczego Niemcy szybko wykryli skażenie Odry a Polacy nie?
Problem niestety jest duży. Odra uległa dużemu skażeniu. Mamy największa od lat w Polsce katastrofę ekologiczną. I co ciekawe wykryło go nie państwo i jego służby, które są od tego odpowiedzialne, ale...grupa wędkarzy, która doniosła mediom o tonach zdechłych ryb w rzece. Problem potwierdziły później niemieckie władze. Polskie natomiast milczały. Gdzie lezy problem, że państwo polskie nie zadziałało na czas?
Otóż problem tkwi w płacach dla specjalistów z budżetówki. Pensja specjalista, który bada stan rzek i ogólnie środowiska to około...2700 netto. Za takie pieniądze żaden szanujący się specjalista nie pójdzie pracować do urzędu, a wybierze sektor prywatny, gdzie dostanie dwa razy większe pieniądze. W Niemczech sytuacja jest inna. Tam urzędnik odpowiedzialny za badanie środowiska dostanie nawet 5000-6000...euro pensji z dodatkami. Teraz wiecie dlaczego Niemcy wykryli skażenie a Polacy nie.
W ogóle u nas w budżetówce przez niskie pensje brakuje ludzi do pracy i dlatego skażenie zauważyli wędkarze, a nie urzędnicy. Gdyby było więcej urzędników do nadzoru, nie byłoby tego problemu. Dość powiedzieć, że nasza budżetówka w skali Unii Europejskiej jest jedną z mniejszych. Na 27 krajów zajmujemy dopiero 21 miejsce. Więc to nie jest tak jak mówią neoliberalni populiści. że u nas budżetówka rozrosła się do niebotycznych rozmiarów, a urzędnicy piją tylko kawusię i nic nie robią.
Niektórzy z liberalnych komentatorów powiedzą, że to kosztuje. Owszem, sprawne i dobre państwo musi kosztować, tak jak jest to na zachodzie. Tam urzędnik, nauczyciel czy inny pracownik sfery publicznej zarabia około 4000-5000 euro. Natomiast zwykły robotnik wykwalifikowany czy pracownik marketu ma około między 1500-2700 euro. Widać wyraźnie, że skala zarobków na zachodzie i północy Europy jest zupełnie inna niż u nas, gdzie budowlaniec zarabia więcej niż pracownik umysłowy.
I takich rzeczy będzie w Polsce coraz więcej, nie tylko w skażeniach środowiska, ale w brakach nauczycieli, słabszej edukacji i kiepskiej jakości usług publicznych. I będzie tak dopóki nie odejdziemy id libkowego dogmatu taniego państwa.
Komentarze
Prześlij komentarz