Czekają nas inne konflikty
W niedzielę w okolicach granicy Kosowo-Serbia doszło do incydentu wojskowego, a świat zaczął mówić o nowej wojnie na Bałkanach. Czy będziemy mieli nowe konflikty?
Większość obserwatorów zaczyna się zastanawiać, czy dojdzie oprócz Ukrainy do nowego konflikty, tym razem na Bałkanach? Według mnie dojdzie, ale bardziej w okolicach Macedonii i Bułgarii i nie będzie to jedyny punkt zapalny na świecie. Według mnie czeka nas jeszcze wojna domowa w Afganistanie, wojna Chiny-Tajwan, Iran-Izrael oraz zakończenie wojny domowej w Syrii, po której dojdzie do największego konfliktu w dziejach świata.
W Afganistanie obecnie krwawo rządzą talibowie, ale według astrologicznych obliczeń za długo władzą się nie na cieszą. Dlaczego? Otóż w tym kraju za kilka miesięcy powinno dojść do wojny domowej pomiędzy rządzącymi talibami, a oddziałami partyzanckimi. Prawdopodobnie będą one zorganizowane przez...Iran. Właśnie ostatnio często na linii Afganistan-Iran dochodzi do spięć granicznych o czym u nas w kraju się mało mówi.
Od czasu przejęcia władzy przez talibów w Afganistanie w sierpniu zeszłego roku wielokrotnie dochodziło do starć między irańskimi siłami bezpieczeństwa a siłami afgańskich talibów w różnych miejscach na pograniczu obu krajów. Często starcia te dotyczą kwestii lokalnych, takich jak spory o grunty rolne i wodę czy przemyt, i zwykle szybko się kończą. Teraz ostatnia strzelanina miała miejsce w ostatni weekend.
Tym bardziej, że talibowie to sunnici, a Persowie są szyitami. Starcie jest więc nieuniknione, a Afganistan będzie prawdopodobnie wspierany przez....USA, któremu przecież nie po drodze z Iranem. Prawdopodobnie stanie się to w okolicach października/listopada, a więc jesienią, kiedy będzie już znacznie chłodniej. Być może właśnie do tej walki włączy się tez Izrael, który również chce, aby Iran praktycznie zniknął z mapy świata.
Będzie też za kilka lat (około pięciu) konflikt pomiędzy Chinami i Tajwanem, ale to wtedy, kiedy rozpadnie się na kilkanaście krajów już Rosja, a dla Chin wcale ten konflikt nic dobrego nie przyniesie, a Chiny wcale nie będą światowym mocarstwem, bo w tej roli zastąpią je....Indie. Tym bardziej, że krótko po Rosji rozpadnie się USA, które czeka też bankructwo po najbliższym kryzysie gospodarczym. Część stanów połączy się z Kanadą, a reszta ogłosi niepodległość.
Komentarze
Prześlij komentarz