Będzie reglemantacja towarów

W mijającym tygodniu Grupa Azoty i Anwil ze względu na wysokie ceny gazu ograniczyły produkcję nawozów. Czy w Polsce będą problemy z żywnością? 

W mijających dniach Grupa Azoty i Anwil wstrzymały produkcję nawozów sztucznych ze względu na wysokie ceny gazu. Jak czytamy w komunikacie firm - fabrykach w Tarnowie, Puławach i Kędzierzynie-Koźlu. W Tarnowie czasowo zatrzymane zostały instalacje do produkcji nawozów azotowych, kaprolaktamu oraz poliamidu 6. W Puławach grupa ograniczyła produkcję amoniaku aż do około 10 proc. możliwości produkcyjnych. W puławskiej spółce została wstrzymana również produkcja tworzyw sztucznych oraz wyrobów z segmentu agro, poza kilkoma wyjątkami. Fabryka w Kędzierzynie ograniczyła natomiast częściowo (do 43 proc.) pracę instalacji do produkcji nawozów azotowych.

Zaraz potem niektóre firmy z różnych branż ogłosiły, że będą musiały za kilka dni wstrzymać produkcję ze względu na brak pewnych komponentów. Firmy z branży browarniczej będą miały problemy z ważeniem piwa, firmy produkujące wodę gazowaną nie mają skąd brać dwutlenku węgla do napojów, a przedsiębiorstwa z branży mleczarskiej będą miały problem z produkcją mleka oraz wyborów mlecznych zamkniętych w opakowaniach jak ser i nabiał. 

Czy więc na jesień nam grozą braki żywności w sklepach? Z moich wróżb wynika, że pewne problemy będą, ale sklepy wprowadzą limity, tak żeby towaru wystarczyło dla wszystkich, więc raczej towaru nie zabraknie. Będzie mniej więcej taka sytuacja jak z cukrem, kiedy klienci w lipcu rzucili się na towar, a sklepy chcąc, żeby wystarczyło go dla wszystkich. Tak samo mogą być za jakiś czas problemy z wodą, bo być może dalej dochodzić do zatruć wody w Polsce przez agentów GRU. Przez to potem może dochodzić do prób naprawy sytuacji, co jeszcze bardziej pogorszy wodną sytuację w naszym kraju. 

To naprawdę będzie trudna jesień i zima. Zwłaszcza dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie mogą być problemy z ogrzewaniem i dostępem do energii. Znacznie lepiej ten okres przejdą mieszkańcy większych miast. Na przełomie listopada i grudnia możemy mieć nawet problem z jakością spalanego węgla, gdyż ze względu na toksyny w powietrzu niektórzy z nas mogą mieć nawet problemy z oddychaniem oraz problemami gastrologicznymi. Nawet jak Jacek Sasin mówi, że prąd będzie, to owszem będzie. Tylko nie powiedział w których godzinach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026