Tomasz Lis kończy jak Kamil Durczok
Tomasz Lis idzie drogą swojego dawnego kolegi niesławnego Kamila Durczoka. Już tylko patrzeć jak skończy na drzewie albo w kostnicy, czego absolutnie nie życzę.
Tomasz Lis jak wiadomo to jeden z symboli medialnych III RP. Przez lata w TVP, a potem w TVN bronił obecnego systemu, podobnie jak Kamil Durczok. Z jego słów ani razu nie padła krytyka obowiąziującego systemu gospodarczy, który de facto promował tylko najbogatszych, czyli też znajomych warszawskich dziennikarzy. Resztę Polski mieli tak naprawdę gdzieś, co widać po ich stosunku również do pracowników.
Kamil Durczok jak i Tomasz Lis stosowali mobbing, co jest raczej powszechne w większości mediów, nie tylko w stolicy. Podobno Lis wyleciał nawet nie za mobbing, tylko za "zaloty" w stosunku do jednej z młodych dziennikarek. Podobnie robił jego kolega z TVN, który już taktownie odszedł z tego świata. Według mnie Tomasz Lis również pójdzie tą drogą, chociaż pewnie oczywiście na to trzeba będzie poczekać.
W ogóle takie przesunięcie w świecie mediów w Polsce może zwiastować pewne dramatyczne zdarzenia w naszym kraju, które czekają nas niebawem w związku z najazdem US Army i robieniem porządków przez nich na polskiej ziemi w związku z rosyjsko-niemiecko agenturą. Tomasz Lis, a wcześniej na pewno Kamil Durczok do tej agentury na pewno należeli, skoro od początku istnienia IIIRP sygnalizowali właściwie jeden słuszny przekaz medialny na naszej kraj.
Jedynie co mi żal, to młodych ludzi, którzy musieli i pewnie nadal muszą współpracować z takimi kreaturami, przez co mocno zniechęcą się do zawody dziennikarza, który i teraz nie ma najlepszej renomy i to nie tylko ze względu na mobbing, fake newsy, ale również ze względu na kiepskie zarobki i pogoń za sensacją oraz ilością klików w dany materiał. Teraz tak naprawdę nie liczy się dobry artykuł, a właśnie chwytliwy tytuł i duża liczba oglądalności, Przez co zawód schodzi na psy.
Komentarze
Prześlij komentarz