Najbliższe ulewy to przygrywka przed sierpniem i wrześniem
Wygląda na to, że mieszkańcy środkowej i południowej Polski dostaną wreszcie solidną porcję opadów. Może ich być tak dużo, że przekroczy to nawet miesięczną normę.
Po wielu suchych dniach koryta niektórych rzek na południu naszego kraju wyschły tak bardzo, że w niektórych widać już powoli piaszczyste dno, a w Warszawie poziom Wisły spadł tak mocno, że sięgnął historycznych rekordów z pamiętnej suszy z lat 2015 i 2018. Na szczęście widać, że w najbliższych dniach ta dramatyczna sytuacja ulegnie poprawie, przynajmniej chociaż na chwilę. Na południu Polski może spaść nawet 150 mm deszczu.
Wszystko ze względu niż potężny niż genuański, który przejdzie przez nasz kraj. W weekend (30-31.07) z południa Europy dotrze niż atmosferyczny imieniem Frieda. Dzięki niemu w południowej i środkowej części kraju będziemy mieć temperatury iście jesienne, a sumy opadów mogą przekroczyć nawet miesięczną normę. Możliwe są podtopienia oraz powodzie błyskawiczne. Chociaż raczej bardziej to pierwsze, bo stan rzek jest niski, co uratuje kraj przed wielką powodzią.
Natomiast już wielokrotnie w swoich przewidywaniach pogodowych pisałem, że w lipcu czeka nas moment z bardzo niebezpieczną, burzową pogodą w trzeciej dekadzie miesiąca. Mieliśmy już gwałtowną burzę, która zrywała dachy, niszczyła samochodu oraz pozalewała ulice Krakowa i okolicznych miejscowości. Teraz wygląda na to, że będziemy mieli powtórkę z rozrywki, ale na znacznie większym obszarze naszego kraju.
Według moich prognoz to jednak tylko przygrywka do tego co czeka nas w sierpniu i we wrześniu. Po najbliższej fali upałów, która rozpocznie się gdzieś mniej więcej za tydzień czekają nas w połowie sierpnia ogromne burze i wichury, które przyniosą zniszczenia w całej Europie, a jeszcze mocniejsza powtórka czeka nas o dziwo we wrześniu, gdzie po kolejnej i prawdopodobnie ostatniej fali upałów te zjawiska będą jeszcze groźniejsze niż w lipcu i w sierpniu.
Na pewne uspokojenie pogody możemy liczyć dopiero na przełomie października i listopada, choć to nie oznacza, że w sierpniu i wrześniu nie będzie ładniejszych i cieplejszych chwil, bo takie też się pojawią i będzie ich dosyć sporo.
Komentarze
Prześlij komentarz