Lato nie powiedziało ostatniego słowa
Większość ludzi pewnie ma już dosyć przeciągających się chłodów. Na szczęście widać powoli już kres tej zimnej aury.
Mamy połowę lipca, a temperatura nie powala na kolana. Częściej zamiast 30+, mamy temperatury oscylujące w granicach 18-22 stopni, co jak na środek lata jest mizerną wartością. Na razie lipiec zapisuje się w granicach normy, więc pogodowych rewelacji też nie ma. Na szczęście w przyszłym tygodniu chociażby na parę dni zrobi się dosyć ciepło i poczujemy chociaż powiem dosyć wysokich temperatur.
Jednak niestety od wtorku tylko na maksymalnie trzy dni. W okolicach czwartku/piątku spodziewam się gwałtownej burzy, która zakończy zbliżające się od wtorku ocieplenie i ponownie znajdziemy się w chłodniejszych masach powietrza. Kolejnego powiewu lata spodziewam się na początku sierpnia i to być może będzie najdłuższy okres ładniejszej i letniej pogody w tegorocznym okresie letnim, bo być może potrwa nawet do połowy miesiąca.
Potem w okolicach 15-20 sierpnia spodziewam się gwałtownych burz, po których w trzeciej dekadzie sierpnia być może będziemy musieli wyjąć jesienne kurtki, bo będzie przelotnie padać i mocno się ochłodzi. Na szczęście nie na długo, bo prognozy astrologicznie wskazują na to, że pierwsze dwa, trzy tygodnie września również powinny być dosyć przyjemne, nawet z letnią aurą. Dopiero pod koniec miesiąca przyjdą większe chłody.
Także moim zdaniem lato nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa, a najdłuższy okres letniej pogody dopiero przed nami, także jeszcze zdążymy się wygrzać przed zimą w promieniach słońca i całkiem przyjemniej sierpniowej temperaturze. Co więcej pierwszych zimowych incydentów spodziewam się dopiero w trzeciej dekadzie listopada, co nie oznacza, że będzie to zapowiedzią bardzo zimnego grudnia. Wręcz przeciwnie.
Komentarze
Prześlij komentarz