Czeka nas fala strajków
Wygląda na to, że jesienią czeka nas od dawna niewidziana w Polsce fala strajków. Być może będzie to pierwszy społeczny zryw od 1989.
W ostatnich latach w Polsce strajków praktycznie nie było, a ruch związkowy został kompletnie zniszczony przez rodzimych januszy biznesu oraz polityków. Uzwiązkowienie w naszym kraju wynosi około 5-10% i koncentruje się głównie w budżetówce. W firmach prywatnych związków praktycznie nie ma, a jeśli ktoś chce je założyć, natychmiast jest zwalniany z pracy i to pomimo tak zwanego rynku pracownika, który poza sławną branża IT jest oczywiście całkowitą bzdurą.
Wygląda jednak na to, że coś w Polakach zaczyna się zmieniać, bo coraz więcej grup zawodowych chce strajkować i domaga się podniesienie swoich marnych pensji. A trzeba powiedzieć, że w Polsce udział płac w PKB wynosi ledwo 47%, przy czym w dawnych krajach UE jest to nawet 55-60%. Widać wyraźnie, że pewna mała grupka bogatych Polaków zgarnia większą część dochodu narodowego. Dokładnie 10% Polaków zgarnia 40% PKB.
Dzisiaj swój protest zapowiedzieli z kolei pracownicy...ITD. Najważniejszy postulat to podwyżka wynagrodzenia - o 1,5 tys. złotych brutto dla każdego pracownika inspekcji oraz tysiąc złotych dodatku za czynności kontrolne. Inspektorzy domagają się też wyższej wartości bonu żywieniowego dla pracujących w terenie oraz nowego systemu płac w całej inspekcji.
Wcześniej swoje protesty zapowiedzieli pracownicy ZUS, a chcieli by też protestować pracownicy budżetówki, chociaż akurat oni mają zakaz strajków, podobnie jak policja i wojsko. Protestować mogą jednak inne grupy. I być może właśnie to na jesień spowoduje poważne zmiany w rządzie i rotacje na najwyższych stanowiskach, bo widać wyraźnie, że PiS nie radzi sobie z rozwiązywaniem problemów społecznych. Rzucenie paru stówek socjalu w postaci 500+ nie rozwiąże problemów społecznych.
Widać też wyraźnie, że druga kadencja dla PiS jest tym samym co kiedyś dla Platformy Obywatelskiej. Partia rządząca mocno się zużyła, a opozycja nabiera siły w żagle. Jednak samodzielnie raczej nie będzie w stanie pokonać PiS.
Komentarze
Prześlij komentarz