Populistyczne brednie skrajnej prawicy

Przyzwyczailiśmy się, że skrajna prawica spod znaku Konfederacja i reszta mówi o gospodarce różne bzdury. Dziś będzie na ten temat kilka przykładów.

Od razu jeden z przykładów. Janusz Korwin-Mikke, Sławomir Mentzen czy Gadowski od lat powtarzają, że mamy bardzo przerośniętą budżetówkę. No to sprawdzamy fakty - według danych GUS i Eurostatu polska budżetówka w wielkości wśród krajów Unii Europejskiej zajmuje 21 miejsce na 27 państw. Więc jak widać ilość pracowników zatrudnionych przez państwo jest w Polsce jedną z mniejszych wśród krajów wspólnoty. 

Kolejna sprawa to podatki. Podatków płacić nikt nie lubi, to wiadomo. Ale z podatków państwo utrzymuje szereg instytucji publicznych jak: straż pożarna, policja, wojsko, służbę zdrowia, edukację i kilka innych rzeczy. Według oficjalnej wersji w Polsce mamy progresywny system podatkowy. Prawica mówi, że podatki są za wysokie. Zatem znowu sprawdzamy fakty. De facto płacimy . Do tej kwoty należny podatek wynosi 17% uszczuplony o kwotę zmniejszającą podatek; Drugi próg podatkowy - powyżej 85 528 zł, od nadwyżki ponad tę kwotę musimy zapłacić 32% podatku dochodowego.

Sęk w tym, że jeśli prowadzisz działalność gospodarczą możesz przejść na liniowy podatek dla firm w wysokości 19%. I to niezależnie czy zarobisz milion złotych czy 100 milionów. To pokazuje, że tak naprawdę nasz system podatkowy jest mocno degresywny, czyli najniżej zarabiający płacą relatywne większe podatki niż milionerzy typu rodzina Jana Kulczyka czy właściciela Polsatu Solorza-Żaka.Polska jest tak naprawdę rajem podatkowym dla bogatych. Weźmie tez pod uwagę, że przy zarobkach powyżej 100 tysięcy nie odprowadza się składek ZUS. Budżet traci 8 miliardów złotych rocznie na prezentach dla bogatych.

Kolejną brednią jest bagatelizowanie rozwarstwienia społecznego. Według prawicy duże różnice w dochodach nie stanowią problemu społecznego. Według jednak współczynnika Giniego tam, gdzie rozwarstwienie społeczne jest najwyższe, tam dochodzi do wielu patologii ze wzrostem przestępczości włącznie. Zestawmy sobie chociażby kraje Skandynawskie i USA i liczb.ę strzelanin w szkołach. W Skandynawii przez ostatnie lata nie było ani jednej. W USA w szkołach było kilkadziesiąt. Tam to jest też wina braku państwowej służby zdrowia.

Polska prawica mocno też broni konserwatyzmu oraz tradycyjnie modelu rodziny. Tu głównie chodzi o zatrzymanie męskiej dominacji na świecie. Poza tym widać wyraźnie, że im państwo mniej katolickie, a bardziej protestanckie tym państwo bogatsze, a im panstwo bardziej katolockie tym biedniejsze, by przypomnieć chociażby Amerykę Łacińską czy Europę Wschodnią.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.