Nieudolny jak Rafał Bruski
W ostatnich dniach z powodu strajki MZK posypały się słuszne gromy na prezydenta Bydgoszczy o nieudolne zarządzanie miastem. Sęk w tym, że problem jest nie tylko z MZK.
Jak wygląda Bydgoszcz od początku rządów Króla Farfała I większość mieszkańców wie. Napisałem większość, bo pomijam oczywiście lemingów głosujących na Koalicję Obywatelską, bo ci już nigdy nie zmądrzeją i dla nich każdy z ich partii, nawet najbardziej nieudolny będzie lepszy niż jakiś kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Choć fanem tej ostatniej partii również nie jestem. Dla mnie obie to prawica. Tyle, że jedna bardziej liberalna (PO) a druga bardziej konserwatywna (PiS).
Ale miało być o rządach Bruskiego. A tutaj ocena jego dwunastu lat może być tylko negatywna. Protest kierowców MZK to efekt nieudolnego zarządzania miastem nie tylko w kwestii komunikacji miejskiej. Dlaczego Bruski traktuje MZK jak piąte koło u wozu napisałem w poprzednim poście. Społecznicy wielokrotnie podkreślali wcześniej wiele nie trafionych inwestycji. By przypomnieć chociażby parkingi przy ulicy Grudziądzkiej albo basen ma Miedzyniu.
Dodajmy do tego budowę śmiesznego Torbydu, który w zamyśle miał również służyć hokeistom BKS, a wybudowano śmieszne małe lodowisko na 300 osób. Tak samo zamiast generalnego remontu stadionu Polonii postawiono jedną trybunę rodem z lat 80-tych, bez dachu na ledwie 2000 miejsc. Jeszcze oczywiście podobną spartaczoną inwestycją była budowa nowej Astorii z basenem na kilkaset miejsc. Dzięki temu żadnych wielkich zawodów tam nigdy nie będzie, bo basen nie spełnia wymogów do zawodów międzynarodowych.
To nie jedyne pomyłki władz miasta. Mieszkańcy wyliczają chociażby rozkopanie większości głównych ulic przed wyborami samorządowymi w 2019. Nikt nie wypomina, że remont ronda Kujawskiego czy Bernardyńskiego były złe, ale obie realizowano praktycznie w tym samym czasie, co mocno zakorkowało centrum Bydgoszczy. Dodatkowo po otwarciu nowej nitki tramwajowej oczywiście jak to mają w zwyczaju liberałowie doszło do cięć rozkładów w komunikacji tramwajowej. Jeszcze remont ulicy Fordońskiej w centrum Bydgoszczy, który sparaliżował miasto co najmniej do 2023.
Sporo grono osób wypomina Bruskiemu, że nie potrafi prowadzić dialogu społecznego. Coś w tym jest. Bruski jest skłócony z radami osiedli, mieszkańcami, drogowcami, kierowcami, kibicami, częścią opozycyjnych polityków, z mediami (głównie TVP3 i Polska Press), marszałkiem województwa ze swojej partii (sic!) i centralnym rządem. To nie pomaga budować wizerunku miasta, które bądź co bądź jest stolicą województwa.
Jak taka osoba ma być dobrym prezydentem Bydgoszczy?
Komentarze
Prześlij komentarz