I znowu ten Pawlicki
Żużlowa niedziela upłynęła nam pod znakiem poważnego wypadku w Grudziądzu, gdzie Piotr Pawlicki ściął Nickiego Pedersena.
Wypadek wyglądał naprawdę paskudnie. Piotr Pawlicki przeszarżował na wejściu w pierwszy łuk drugiego okrążenia i "zabrał" ze sobą Nickiego Pedersena. Obaj z ogromną siłą huknęli w dmuchaną bandę. Dwie karetki na torze. Wypadek naprawdę mrożący krew w żyłach. Piotr Pawlicki wykluczony z powtórki. Niestety Nicki Pedersen opuścił tor na noszach i w karetce.
Pierwsze doniesienia ze szpitala nie są optymistyczne. Nicki Pedersen doznał złamania panewki kości biodrowej, natomiast Piotr Pawlicki złamania obu łopatek. Tak poinformowani dziennikarze C+. To oznacza, że czeka ich przynajmniej dwumiesięczna przerwa w rozgrywkach, a Pedersen przecież wrócił co dopiero po poważnej kontuzji, której nabawił się na początku sezonu w lidze duńskiej. Zatem dla Duńczyka może to być nawet koniec tego sezonu, a GKM niech dziękuje niebiosom, że w lidze jeździ jeszcze gorsza Ostrovia Ostrów.Bez niej na pewno grudziądzanie za rok jeździliby w I lidze.
W innych meczach tej kolejki najciekawiej chyba było w Toruniu, gdzie o wygranej Apatora decydował ostatni bieg. Na wysokości zadania stanęli Paweł Przedpełski i Robert Lambert, którzy podwójnie ograli niespodziewanie zawsze groźnego Leona Madsena. To zwycięstwa dla Aniołów jest niezwykle cenne, bo pozwala zachować kontakt z czołówką tabeli.
W Lublinie świetne widowisko pomiędzy Motorem i Spartą. Inni w lidze powinni się uczyć jak się robi tor do walki, gdzie prawie w każdym biegu są jakiejś mijanki i walka na dystansie, a nie jazda gęsiego i start. Zgodnie z przewidywaniami niespodzianki jednak nie było i Motor po większych problemach, ale jednak uporał się ze Spartą. Po raz kolejny zawodzi Tai Woffinden, który w niczym nie przypomina zawodnika sprzed kilku sezonów, kiedy zdobywał tytuły IMŚ.
I na koniec dnia smutna wiadomość. Niestety Walia pokonała w finale barazy Ukrainę 1:0 i nasi przyjaciele ze wschodu nie zagrają na Mundialu.
Komentarze
Prześlij komentarz