Bydgoszcz ma być miastem tylko dla bogatych
Trwa kolejny dzień strajku kierowców MZK. Prezydent Rafał Bruski jak widać chce iść na konfrontację, bo złożył wniosek do sądu na protestujących. Dlaczego tak robi, skad niechęć do komunikacji miejskiej? Bydgoszcz ma być miastem tylko dla bogatych!.
W poprzednich dwóch tekstach napisałem dlaczego od kilku lat sukcesywnie spadają wydatki na transport publicznych w mieście oraz dlaczego Rafał Bruski traktuje komunikację publiczną jak zło koniecznie. Wyjaśniłem, że wywodzi się ze środowiska liberałów z Platformy Obywatelskiej, która reprezentuje głównie wielkomiejską, bogatszą elitę, dlatego dla niej problem ze strajkiem MZK jest żaden, bo wyborcy KO zazwyczaj korzystają ze swojego środka transportu, a nie z autobusów. Więc to nie jest target wyborczy.
Pojawiły się też głosy krytyki dlaczego miasto zamiast środki na inwestycję w MZK przeznacza na bzdurne pomysły jak na przykład parking przy ulicy Grudziądzkiej lub podobne. Wyjaśnienie tej sprawy jest bardzo proste. Według liberała Rafała Bruskiego miasto Bydgoszcz ma być miastem, w którym mieszkać i utrzymywać się mają tylko bogaci a więc jakiejś 10-15% społeczeństwa, a reszta może szukać szczęścia gdzie indziej. Dlatego inwestuje w trasy szybkiego ruchu, gdzie mają jeździć samochody, a nie MZK.
Podobnie jest z ceną za bilet w komunikacji miejskiej. W październiku zeszłego roku Ratusz przy wsparciu pseudolewicy z SLD zaaprobował znaczącą podwyżkę cen biletów, co uderzyło głównie w mniej niezamożnych obywateli naszego miasta. Opłaty za parkingi dla aut też poszły w górę, ale większości mieszkańców bardziej po kieszieni zabolała podwyżka opłat za MZK. Wszak z MZK korzystają głównie uczniowie, emeryci, renciści, bezrobotni. To nie jest elektorat Koalicji Obywatelskiej.
Tak samo elektoratem KO nie są kierowcy i motorniczy MZK,którzy zarabiają nieco ponad najniższą krajową więc Rafał Bruski może sobie pozwolić na brak negocjacji z nimi i nawet skierowanie sprawy do sądu. Prezydent Bydgoszczy jak widać dba tylko głównie o najzamożniejszą część mieszkańców naszego miasta, ale to nikogo nie powinno w sumie dziwić. Jak rządziła w kraju koalicja PO-PSL to pieniędzy na wydatki społeczne też nie było i nie będzie jak powiedział minister Rostowski, a każdy ma sobie radzić sam.
Jako wyborca i członek lewicy sprzeciwiam się wyraźnie sprowadzaniu działalności naszego miasta tylko w interesie bogatszych mieszkańców.
Komentarze
Prześlij komentarz