Finał Ligi Mistrzów przed nami. Real czy Liverpool?
I przed nami kolejny finał Ligi Mistrzów. Szybko zleciało, co? Po raz pierwszy od czterech lat w finale zagra mój ukochany klub Real Madryt z Liverpoolem. Historia przemawia za Królewskimi. Także tegoroczne osiągnięcia, bo Real wywalczył mistrzostwo kraju, a Liverpool w Premier League został z niczym. Lepszy okazał się Manchester City i kunszt Pepa Guardioli, który cały sezon grał bez klasycznej dziewiątki!.
Liverpool wygrał Ligę Mistrzów rok później, ale potem ani razu nie awansował do finału, a kadra nie została jednak aż tak mocno przebudowana, a trzon drużyny pozostał na czele z Mohamedem Salahem. Większe doświadczenie trenerskie jest także po stronie trenera Realu Carlo Ancelottiego, który podobnie jak Jurgen Klopp wie jak wygrywać Ligę Mistrzów, ale w swojej karierze prowadził więcej uznanych klubów.
Moim skromnym zdaniem finał wygra Real i o dziwo nie będzie potrzebował nawet dogrywki. Tradycyjnie wiele będzie zależeć od dyspozycji liderów obu zespołów, w tym Karima Benzemy. Od Francuza może zależeć, czy Real po raz czternasty podniesie najważniejsze trofeum. Aż szkoda, że sezon 2021/22 już się kończy.
Komentarze
Prześlij komentarz