El Nino namiesza w pogodzie, okres sierpień - październik bardziej słoneczny i stabilny

Wygląda na to, że rozwijające się El Nino przyniesie nam już niedługo istotną zmianę w pogodzie, którą zauważymy w okresie sierpień - październik. 

Od połowy marca mamy w Polsce bardzo dynamiczną pogodą. Co chwila skacze temperatura, pogoda nie chce się uspokoić, a od maja w zasadzie dosyć sporo pada, a lato mamy deszczowe i chłodne. Wszystkiemu w głównej mierze jest jeszcze powoli odchodząca La Nina, która dominowała w klimacie na świecie w ostatnich kilkunastu miesiącach. Podobnie było zresztą w latach 2020-2023, kiedy mieliśmy potrójną La Ninę, przynoszącą nam wówczas chłodniejsze okresy wiosenne oraz letnie. Dodatkowo doszła też dwuletnia wschodnia oscylacja wiatrów QBE, a więc tych wiejących wysoko w stratosferze. 

Jednak powoli zaczyna rozwijać się El Nino. Co to dla nas oznacza? Podczas El Niño powierzchniowe wody w środkowej i wschodniej części Pacyfiku są cieplejsze niż zwykle. To zmienia układ prądów strumieniowych i cyrkulację atmosfery na całym świecie. W Polsce może to oznaczać: łagodniejsze zimy, zwłaszcza jeśli jednocześnie przeważa dodatnia faza oscylacji północnoatlantyckiej (NAO), częstsze okresy ciepłej pogody, w niektórych latach większą liczbę intensywnych opadów. Nie jest to jednak reguła – wpływ El Niño na Polskę jest pośredni i znacznie słabszy niż np. w Ameryce Południowej czy Australii.

La Niña to ochłodzenie wód równikowego Pacyfiku. W Polsce częściej wiąże się z: większym prawdopodobieństwem chłodniejszych zim, większą zmiennością pogody, czasem częstszym napływem chłodnego powietrza ze wschodu lub północy. Również tutaj zależność nie jest jednoznaczna. Najważniejsze jest to, że ENSO nie steruje pogodą w Polsce bezpośrednio. W naszym regionie jest tylko jednym z wielu czynników wpływających na pogodę, a jego efekt bywa wzmacniany lub osłabiany przez zjawiska zachodzące nad Atlantykiem i Europą.

Jednak moje prognozy sugerują, że El Nino będzie miało spory wpływ na pogodę w Polsce w najbliższych miesiącach. Zwłaszcza od 10 sierpnia widać rozwój stabilnych wyżów i ciepłej pogody, chociaż nie upalnej, jak to było pod koniec czerwca. Co więcej według moich długoterminowych prognoz taka aura będzie z nami nie tylko przez większą część sierpnia, ale również większą część września, który zapowiada się spokojny i bardzo suchy. Również i częściowo październik może nam przynieść jeszcze powiemy złotej polskiej jesieni i Babiego Lata, a nawet niektóre dni w listopadzie. 

Także jak widać prawdopodobnie od 10 sierpnia na dłużej żegnamy deszcze i chłody oraz zmienną pogodę. Opadów będzie niewiele, a dominować będzie aura słoneczna i sucha, co z jednej strony nas ucieszy, ale z drugiej znowu zacznie się zwiększać panująca susza i posucha, zwłaszcza w regionach Polski południowej. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.

Dlaczego jest tak zimno - czy obserwujemy kres Globalnego Ocieplenia?

Prognoza sezonowa: Dynamiczne lato, spokojna jesień i zmienna zima