Wstępna prognoza na lipiec: Czeka nas zmienny miesiąc

Tegoroczny lipiec zapowiada się zupełnie inaczej niż ostatni, który przyniósł sporo opadów deszczu i aurę iście wrześniową. 

Ostatnie lipce nie rozpieszczają mieszkańców północnej i centralnej Polski. Chociaż w minionych latach żaden nie zapisał się poniżej normy, to sporo było gwałtownych burz i opadów,  a także niezbyt wiele słońca. Zwłaszcza kiepski był lipiec w 2025, kiedy praktycznie dużą część czasu przez pierwszą połowę miesiąca lało i wiało, a temperatury z trudem przekraczały 20 stopni. Aura poprawiła się w dalszej części miesiąca, ale i tak daleka była od oczekiwanej. W sumie lipiec przypominał aurę tak jak całe lato, a więc kiepską. 

Obecnie mamy jeszcze czerwiec, a więc przez najbliższe dni będziemy się zmagać ze sporymi opadami deszczu. Opady rozpoczęły się już w środę w południowych i centralnych regionach naszego kraju, a w czwartek objęły już większe połacie Polski. Padać będzie także mocno i przelotnie w najbliższych dniach, więc sytuacja z suszą zostanie trochę zażegnana, choć nie na długo. Do końca tygodnia w pogodzie nie ma co oczekiwać poprawy w pogodzie, bo będzie padać niemal codziennie i jak na połowę czerwca będzie dosyć chłodno, bo niecałe 18-19 stopni. 

A co nas czeka w lipcu, a więc w miesiącu, kiedy rozpoczynają się wakacje? Sam miesiąc nie zapowiada się rekordowo ciepło, bardziej jako ciepły lub lekko ciepły, ale bez ekstremów. Lipiec może dawać okresy „akurat”: ani ciągłego chłodu, ani permanentnych upałów. Widać też bardziej sprawiedliwy rozkład pogody między regionami niż przy ekstremach. W pogodzie często pokazuje: duszne noce, burzowe napięcie, gwałtowne alerty pogodowe, poczucie zmęczenia gorącem lub wilgocią. Będą też stabilniejsze, przyjemniejsze okresy, dużo aktywności na zewnątrz. Moje prognozy wskazują na sporą ilość dni sprzyjających spotkaniom i wyjazdom.

Z moich osobistych prognoz lipiec wychodzi miesiąc, jako lipiec raczej ciepły i społecznie bardzo letni, ale z wyraźnymi przejściami między stabilnym słońcem a napiętą, burzową aurą, możliwe okresy duszności przed frontami, sporo pogodowych kontrastów między tygodniami albo regionami Polski. Dużo typowo wakacyjnej atmosfery. Pojawią się noce tropikalne, burze, uczucie przeciążenia gorącem oraz zmienność i mieszanie się różnych typów pogody. W drugiej połowie miesiąca widać przynajmniej z dwa uderzenia upałów powyżej 28-30 stopni, ale trwających nie dłużej niż kilka dni. 

Także jak widać tegoroczny lipiec zapowiada się dosyć urozmaicony. Pojawią się bardzo gorące dni, ale będą one przeplatane dusznymi, gorącymi nocami i gwałtownymi burzami, po czym będzie się ochładzać. Aura więc typowo w kratkę, chociaż w dalszej części miesiąca widać ustabilizowanie się pogody na bardziej letnią. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.

Dlaczego jest tak zimno - czy obserwujemy kres Globalnego Ocieplenia?