Pogoda na tydzień: Nadchodzi poprawa pogody
Po mało przyjemnych ostatnich dniach w najbliższym czasie nadchodzi wreszcie poprawa pogody i też zobaczymy wyższe temperatury.
Mamy już trzeci z rzędu na północy i zachodzie Polski dosyć rześki czerwiec, który powoli w najdłuższe dni w roku zaczyna się robić taką tradycją, jak ochłodzenie w pierwszej dekadzie kwietnia. Dodatkowo w ostatnich dniach sporo padało, przez co odczucie pogody było naprawdę słabe. Chociaż deszcz jest naprawdę potrzebny z powodu panującej suszy, to znowu popadamy ze skrajności w skrajność, bo najpierw długo nie padało, a jak już zaczęło, to pada niemal bez przerwy. Taki urok naszego paskudnego klimatu.
Zaczynamy już drugą połowę czerwca, więc powoli liczymy na wyższe temperatury. Już w moich poprzednich tekstach dodawałem, że właśnie po 14 czerwca jest szansa, że w końcu doczekamy się większe poprawy pogody. Tak też się stanie w nowym tygodniu, ale nie od razu. Jeszcze w poniedziałek będziemy pozostawać w chłodnych masach powietrza, a już tradycyjnie nad północnymi rejonami naszego kraju przelotnie popada. Na termometrach nie zobaczymy więcej jak 15-18 stopni, więc jak na połowę czerwca lodowato.
We wtorek opady deszczu zostaną oczywiście, jakże by inaczej, w północnych i zachodnich rejonach Polski. Ładniej już na południu i zachodzie kraju i tam najcieplej do 19 stopni i więcej słońca. Zdecydowana poprawa pogody czeka nas w środku tygodnia, w środę, kiedy poza wschodnimi regionami już prawie wszędzie bez opadów i na termometrach ponad 20-22 stopni. Jeszcze cieplej i ładniej w czwartek, kiedy zobaczymy wartości przekraczające 22-25 stopni. Dodatkowo w większości bez większych opadów.
Prawdziwa zmiana pogody czeka nas w piątek i weekend. Do Polski zacznie docierać bardzo ciepłe powietrze z południa Europy. Z każdym dniem zrobi się coraz cieplej, bowiem już w piątek zobaczymy około 25-28 stopni, a do tego mnóstwo słońca. Niestety, w weekend aura zrobi się nieprzyjemna. Wraz ze wzrostem temperatury powyżej 28-30 stopni będziemy mieć duszne i nieprzyjemne noce, a także w sobotę i niedzielę zagrzmi i popada oraz przy burzach silnej powieje. Ocieplenie będzie więc znowu krótkie i przejściowe.
Co prawda nadal się trzymam, że kilka cieplejszych gorętszych dni powinno być w trzeciej dekadzie czerwca, ale prawdziwe lato przyjdzie do nas dopiero po 10 lipca. Tymczasem zima zaczyna się na półkuli południowej. W rejonie Bahia Blanca po zimnym weekendzie 10-12 stopni na szczęście w przyszłym zobaczymy wzrost temperatury, a na termometrach około 13-15 stopni, więc normalna aura na początek zimy.
Komentarze
Prześlij komentarz