Co spowodowało nietypową falę upałów? Nietypowy układ planet.

Przed nami największe uderzenie upałów od lat w końcówce czerwca. Co więc spowodowało, że w najbliższy weekend temperatura przekroczy aż 40 stopni?

Przed nami pierwsze w tym roku nietypowy układ planet. W najbliższy weekend temperatury w naszym kraju przekroczą aż 35-38 stopni, a w niektórych mogą pobić nawet niesamowitych 40 stopni. Czegoś takiego nie było od dawna, chociaż dobrą wiadomością jest to, że upał tym razem w przeciwieństwie do ostatniego weekendu będzie w wersji suchej, a nie dusznej, więc będzie łatwiej się go znosiło. Co więcej już w poniedziałek widać jednak początki ochłodzenia o którym pisałem jeszcze tydzień temu, że będzie dosyć duże. 

Co więc spowodowało tak duże ocieplenie. Niektórzy specjaliści próbują zrzucić wszystko na Globalne Ocieplenie. Jednak ci, którzy interesują się astrologią wiedzą, że spowodował to nietypowy układ planet. Przede wszystkim już znany nam z wcześniejszych lat pół krzyż znaków kardynalnych. Układ jako czas emocjonalnych weryfikacji, konieczności konfrontacji z iluzjami oraz wzmożonej potrzeby ugruntowania decyzji w obliczu głębokich zmian, szczególnie na arenie międzynarodowe

Półkrzyż (inaczej kwadrat T) znaków kardynalnych to kluczowy układ astrologiczny końca czerwca 2026 roku. Kulminacja układu nastąpi w okolicach pełni 30 czerwca. Tworzą go planety w znakach kardynalnych (Baran, Rak, Waga, Koziorożec), a jego główną osią jest napięta relacja z Neptunem. Na dodatek utworzy się on na czerwcowo-lipcowej pełni, ale jego skalę poczujemy już praktycznie w najbliższy weekend, kiedy właśnie wejdzie do Polski duża fala upałów. 
Jeszcze kilkanaście lat temu temperatury rzędu 35–40°C w Polsce były rzadkością. Dziś coraz częściej pojawiają się fale upałów, podczas których asfalt nagrzewa się do ekstremalnych wartości, a miasta zamieniają się w prawdziwe „wyspy ciepła”. Tak wysokie temperatury stanowią wyzwanie dla zdrowia ludzi, szczególnie seniorów, dzieci i osób przewlekle chorych. Upały wpływają również na rolnictwo, zwiększają ryzyko suszy i pożarów oraz powodują większe zużycie energii elektrycznej.
Dobra wiadomość jest taka, że fala upałów z weekendu nie potrwa długo. Już na początku tygodnia do Polski zacznie wchodzić front atmosferyczny z gwałtownymi burzami i opadami deszczu, a od wtorku temperatura obniży się aż o....15 stopni. Rześko zrobi się nocami, kiedy zobaczymy nawet 13,15 stopni. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.

Dlaczego jest tak zimno - czy obserwujemy kres Globalnego Ocieplenia?