Latem nie ma co liczyć na długie fale upałów, ale krótkie kilkudniowe epizody się pojawią
Już za niespełna kilka dni rozpoczynamy meteorologiczne lato. Wygląda na to, że w tym roku najładniejszym miesiącem będzie lipiec.
Powoli kończymy meteorologiczną wiosnę, która znowu mocno nas zawiodła pod względem temperatur. Kwiecień okazał się zimny, a pierwsza połowa maja dosyć kapryśna. Ostatecznie chociaż wiosna wyjdzie prawdopodobnie powyżej normy, to w subiektywnym odczuciu będzie raczej dosyć przeciętna. I to co najwyżej, bo więcej było chłodniejszych chwil niż cieplejszych. Nieźle zapowiada się końcówka maja, która powinna podbić średnią dla tego miesiąca, która obecnie wynosi okolice normy, więc kolejnego zimnego maja nie będzie.
A jakie będzie w tym roku meteorologiczne lato obejmujące czerwiec, lipiec i sierpień? Rok temu mieliśmy jedno z najchłodniejszych okresów letnich od lat, chociaż samo lato wyszło w okolicach normy, to odczuwalnie było jednak po prostu zimne. Zwłaszcza kiepski był lipiec i czerwiec, które przyniosły opady ponad normę, a czerwiec silny wiatr. Ten miesiąc na północy Polski przypominał bardziej październik niż początek letniego okresu. Najładniejszym okresem był w sumie sierpień, który oprócz końcówki przyniósł sporo ładnych i słonecznych dni.
W tym roku lato nie zapowiada się aż tak tragicznie, jak rok temu. Pierwszy miesiąc lata, a więc czerwiec powinien przynieść aurę umiarkowaną, bez wielkich ekstremów i upałów, zwłaszcza w pierwszej i drugiej dekadzie. Od czasu do czasu pojawią się burze i opady, zwłaszcza na początku miesiąca oraz czasami się zachmurzy i silniej powieje, ale nie będą to długie załamanie aury, jak rok temu. Dopiero w trzeciej dekadzie czerwca jest szansa na większy upał w okolicach 28-30, a więc w sam raz na początek astronomicznego lata.
Najlepszym miesiącem lata zapowiada się lipiec i pierwsza połowa sierpnia. Chociaż początek lipca po przejściu burz może przynieść aurę umiarkowaną, to od drugiej dekady powinniśmy zobaczyć już temperatury przekraczające 25-28 stopni. Między drugą i trzecią dekadą jest szansa na okres kilku dni z temperaturami ponad 30 stopni. Nie będzie to jednak długa fala upałów, bowiem szybko przyjdą burze i ochłodzenie. Także ciepło się pojawi, ale nie będzie to długotrwały upał, a więc taki, jak niektórzy z nas lubią.
Nieźle zapowiada się jeszcze pierwsza połowa sierpnia, która przyniesie jeszcze ładniejsze i ciepłe dni z temperaturami w okolicach 25-28 stopni. Dopiero trzecia dekada miesiąca przypomni nam, że powoli zbliżamy się do jesieni, bo zrobi się szybko pochmurno, deszczowo, a temperauty spadną poniżej 18-20 stopni. Nie będzie to jeszcze koniec ciepłych chwil w tym roku, bowiem jeszcze pierwsza i druga dekada września przyniesie letnie epizody, ale to już meteorologiczna jesień.
Komentarze
Prześlij komentarz