Czeka nas dosyć dynamiczny przełom maja i czerwca
W najbliższych tygodniach czeka nas dosyć dynamiczny przełom maja i czerwca, chociaż ładniejsze i cieplejsze chwile też powinni się znaleźć.
Mamy już koniec drugiej dekady maja, a tak naprawdę poza jakimiś krótkimi chwilami w tym miesiącu, jak Majówka i przełom pierwszej i drugiej dekady maja to ciepła za wiele nie było. Maj zaczyna zapisywać się w okolicach normy, a tak naprawdę jego średnią podbiła właśnie ciepła Majówka i tylko tyle. Właściwie mamy już osiem miesięcy zimnicy z krótkimi przerwami, a więc w sumie standard od tego co mamy od maja 2020 roku, oprócz 2024 roku. Na razie w 2026 mamy już cztery na pięc miesięcy totalnie beznadziejnych.
Niektóre prognozy sugerują poprawę aury i wzrost temperatury w najbliższych dniach i tygodniach. Czy tak się stanie? Według mnie częściowo tak, ale nie do końca. Codziennie są możliwe przelotne opady deszczu oraz burze. Wczoraj w poniedziałek na Kujawach i Pomorzu też miał być ładny cały dzień po porannych opadach, a padało po południu i przez większą część nocy, a temperatura oscylowała w granicach 15-17 stopni, więc jak na koniec drugiej dekady maja, zimno. Również w środę są możliwe przelotne opady i w czwartek.
Zbliżamy się praktycznie już do końca meteorologicznej wiosny, a ciepłych dni, gdzie mogliśmy zdjąć bluzy, można policzyć na palcach obu rąk. Jest jednak szansa, że częściowo ten trend się zmieni. Temperatura ma iść w górę i przekroczyć nawet magiczne 20-23 stopnie. Jednak według moich prognoz nie do końca będzie tak różowo, bowiem od czasu do czasu mogą pojawiać się gwałtowne burze i opady deszczu, chociaż ładniejsze chwile też się znajdą. Czeka nas w sumie taka pogodowa przeplatanka znowu bez stabilności.
Już w swoich prognozach na Maj sugerowałem, że ostatnia część miesiąca wcale nie będzie taka ładna i ciepła jak sugerują oficjalne prognozy. Może co jakiś czas przelotnie popadać i pojawią się burze. Także przełom maja i sam początek czerwca zapowiada się w pogodzie tak średnio. Okresowo mogą się pojawić przelotne opady, które będą trudne do przewidzenia dla modeli pogodowych. Po ich przejściu pogoda się poprawi i pojawią się przejaśnienia. Trzeba będzie uważnie więc śledzić radary pogodowe, aby nie być zaskoczonym.
Także jak widać przełom meteorologicznej wiosny i lata zapowiada się dosyć kapryśnie wbrew temu co pokazują oficjalne prognozy, chociaż ładniejsze chwile też się pojawią, chociaż nie przez cały czas. Czeka nas więc aura urozmaicona, a na większe uderzenie ciepła będzie trzeba poczekać aż do drugiej połowy czerwca.
Komentarze
Prześlij komentarz